Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą pufa

Nowa pufa na bazie opony

Musicie wiedzieć, że od dywanów o wiele bardziej lubię robić pufy. Tam się dzieje tyle ciekawych rzeczy!!! Trzeba zdobyć oponę, wyszorować ją ze trzy razy, przymocować jej blat oraz dno z nóżkami, zrobić bok na drutach i wierzch szydełkiem. Przez dwa tygodnie machnęłam takie cóś: Opona mierzy 60 cm średnicy i nosi dumną nazwę Cesarskiego Śnieżnego Smoka,  czyli... Imperial Snowdragon :P Na leżąco ma ona jakieś 22 cm "wysokości", a razem z nóżkami 30 cm wysokości. Wyszorowałam ją trzy razy płynem konwaliowym do podłóg i teraz prześlicznie pachnie :) Nie chciałam wydawać zbyt wiele pieniędzy, kupiłam więc w sklepie budowlanym tylko kantówkę/krawędziak/lamel o przekroju 3.5x3.5 cm i długości metra. Małżonek pociął to na 4 nóżki po 8 cm i zostało jeszcze dużo materiału na nóżki do kolejnych puf. Na blat i na dno wykorzystałam dwa panele podłogowe pozostałe po remoncie [ kuchni ] . Elementy te zostały przymocowane do pufy przy pomocy zipów/trytytek/opasek zaciskowych z wykorzysta...

Takie tam jesienne pitu pitu

Dzisiaj pokażę Wam takie cztery drobiażdżki, które są zbyt drobne, żeby zasługiwać na osobne wpisy. Po pierwsze - zmieniłam wierzch pufy, bo oryginalny wierzch był już mocno wypłowiały. Uprałam cały pokrowiec, odprułam wierzch i przerobiłam według wzoru "Листва", czyli "Listowie" autorstwa Ałły Czikałowej: Wykorzystałam tylko pierwsze trzynaście okrążeń, a potem robiłam słupki pojedyncze aż do osiągnięcia średnicy 43 cm. Boku pufy nie ruszałam, bo dalej bardzo mi się podoba. O oryginalnej pufie pisałam [ tutaj ]  aż pięć lat temu i wówczas wierzch wyglądał tak: A na tym zdjęciu widać, jak bardzo wyblakł wierzch na prawej stronie. Przecież to są dwie różne zielenie! Drugą rzeczą była zmiana pokrowca na zydelek do łazienki. Poprzedni zydelek niespecjalnie mi się podobał, więc go trochę sprułam i dorobiłam inne zakończenie wedle własnego widzimisia: A tak wyglądało to [ dwa lata temu ] - bardzo mnie drażniła ta żółta siateczka: Oryginalny wierzch był według wzoru [ А...

Miniaturowe pufki z transporterów na ciasta

Zamarzyły mi się dwie małe pufki do sypialni, gdyż bardzo drażniło mnie, że po obu stronach łóżka mamy różne "meble" - z jednej strony komódkę, a z drugiej... wiklinowy kosz na pranie służący jako stolik pod lampę :P Tylko że tam jest mało miejsca między łóżkiem i ścianą, więc pufy z opon samochodowych nie zmieściłyby się. Poza tym, byłyby za ciężkie, żeby je regularnie odkładać na łóżko podczas odkurzania. No i tak się złożyło, że w outlecie Biedronki na Gdańskiej Morenie sprzedawali transporterki do ciasta za 9.99 zł!!! Mierzą one jakieś 32 cm średnicy i około 15 cm wysokości i idealnie mieszczą się po obu stronach łóżka! Cóż za przecudowna koincydencja :) Na dodatek oba transporterki były zaopatrzone w fajną miarkę kuchenną do sypkich/płynnych artykułów spożywczych. Jedną miarkę oddałam Teściowej, no bo po co mi dwie miarki? I tak oto z transporterków do ciasta, włóczki i drewna powstało takie cóś: Po mojej stronie nie ma lampki, bo czytam książki na tablecie, a on się pod...