Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą włóczka

Nowa pufa na bazie opony

Musicie wiedzieć, że od dywanów o wiele bardziej lubię robić pufy. Tam się dzieje tyle ciekawych rzeczy!!! Trzeba zdobyć oponę, wyszorować ją ze trzy razy, przymocować jej blat oraz dno z nóżkami, zrobić bok na drutach i wierzch szydełkiem. Przez dwa tygodnie machnęłam takie cóś: Opona mierzy 60 cm średnicy i nosi dumną nazwę Cesarskiego Śnieżnego Smoka,  czyli... Imperial Snowdragon :P Na leżąco ma ona jakieś 22 cm "wysokości", a razem z nóżkami 30 cm wysokości. Wyszorowałam ją trzy razy płynem konwaliowym do podłóg i teraz prześlicznie pachnie :) Nie chciałam wydawać zbyt wiele pieniędzy, kupiłam więc w sklepie budowlanym tylko kantówkę/krawędziak/lamel o przekroju 3.5x3.5 cm i długości metra. Małżonek pociął to na 4 nóżki po 8 cm i zostało jeszcze dużo materiału na nóżki do kolejnych puf. Na blat i na dno wykorzystałam dwa panele podłogowe pozostałe po remoncie [ kuchni ] . Elementy te zostały przymocowane do pufy przy pomocy zipów/trytytek/opasek zaciskowych z wykorzysta...

Wincyj drobiażdżków!!!

W tym tygodniu byłam zajęta przygotowaniem samouczka na [ Wielkie Wspólne Szydełkowe Odliczanie Do Zimy ] i nie zrobiłam nic nowego. W związku z tym pochwalę się różnymi drobiażdżkami wydzierganymi na jesieni :) Pierwsza rzecz, to obrusik według wzoru Herberta Nieblinga. Wzór zaczerpnęłam z książki "Knitted Lace Designs of Herbert Niebling" autorstwa Evy Marii Leszner (str 28-29). Wzór jest 9-dzielny, przez co dość ciężko było go zablokować po upraniu - oprócz zwyczajowej miarki musiałam użyć także kątomierza.  Zużyłam około 250 gramów, czyli ponad 600 metrów kordonka "Camilla". Przez pierwsze 30-40 okrążeń dziergałam na czterech drutach dwuspiczastych, a potem przesiadłam się na druty z żyłką. Obrus zablokowałam do średnicy 100 cm. Dopiero podczas dziergania zauważyłam, że we wzorze są warkocze! Trochę mnie drażni ta wypukłość, muszę uważać, żeby tam nie stawiać kubka.  Drugą rzeczą jest komin służący do zakładania go na kurtkę bądź płaszcz w okolicach barkó...

Takie tam jesienne pitu pitu

Dzisiaj pokażę Wam takie cztery drobiażdżki, które są zbyt drobne, żeby zasługiwać na osobne wpisy. Po pierwsze - zmieniłam wierzch pufy, bo oryginalny wierzch był już mocno wypłowiały. Uprałam cały pokrowiec, odprułam wierzch i przerobiłam według wzoru "Листва", czyli "Listowie" autorstwa Ałły Czikałowej: Wykorzystałam tylko pierwsze trzynaście okrążeń, a potem robiłam słupki pojedyncze aż do osiągnięcia średnicy 43 cm. Boku pufy nie ruszałam, bo dalej bardzo mi się podoba. O oryginalnej pufie pisałam [ tutaj ]  aż pięć lat temu i wówczas wierzch wyglądał tak: A na tym zdjęciu widać, jak bardzo wyblakł wierzch na prawej stronie. Przecież to są dwie różne zielenie! Drugą rzeczą była zmiana pokrowca na zydelek do łazienki. Poprzedni zydelek niespecjalnie mi się podobał, więc go trochę sprułam i dorobiłam inne zakończenie wedle własnego widzimisia: A tak wyglądało to [ dwa lata temu ] - bardzo mnie drażniła ta żółta siateczka: Oryginalny wierzch był według wzoru [ А...