Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą serweta

Letnie serwety

W to lato wydziergałam 4 serwety: dwie małe, dwie duże, dwie szydełkiem i dwie na drutach. Nie, razem to nie będzie osiem :P  Najpierw zrobiłam na drutach to cudo:

Takie tam wiosenno-letnie pitu-pitu

Nie chciało mi się nic robić w tym tygodniu, więc pomyślałam, że zasypię Was kilkoma drobiazgami, które zrobiłam w ciągu ostatnich miesięcy, a które nie są dywanami :) Przede wszystkim, zrobiłam trzy serwety według wzorów Ałły Czikałowej i jakimś cudem wszystkie trzy mierzą równe 60 cm średnicy! Pierwsza z nich to Fernanda , zrobiłam ją szydełkiem 3 mm z jakiegoś anonimowego kordonka kupionego w Aldi - to był taki zestaw gotowy do zrobienia bluzki na drutach. Nawet dodali do tego zestawu druty z żyłką, co niezmiernie mnie ucieszyło! Zabrakło mi kordonka na 3-4 końcowe okrążenia, więc zakończyłam po swojemu. W Aldi nie mieli więcej tego samego koloru więc nie mogłam go dokupić, a szkoda :( Druga serweta to Ulita - samouczek do niej znajdziecie na youtubie [ klik! klik! klik! ] . Dziergałam ją z resztek i nie mam pojęcia, ile kordonka zużyłam. Wylądowała na stole w kuchni: Trzecią serwetę (o wdzięcznej nazwie Asteria ) także zrobiłam z resztek i położyłam ją na kuchennej szafce, w nadzi...

Takie tam jesienne pitu-pitu

W tym tygodniu siedziałam prawie bez przerwy przy komputerze i pracowałam nad dywanowym odliczaniem do zimy, które pojawi się na blogu już w tę niedzielę :) W międzyczasie robiłam na drutach kolejną niebieską serwetę do mojej niebieskiej [ kuchni ] . Ale to trochę za mało na wpis blogowy, dorzucam więc jeszcze kilka drobiazgów, które wyszyłam w tym roku, ale które jakoś zapomniałam wrzucić na bloga :P  No więc w tym tygodniu skończyłam robić serwetę, której wzór znalazłam w czasopiśmie "Kunststricken 1671". Podejrzewam, że wzór jest autorstwa Herberta Nieblinga, którego jestem zagorzałą fanką. Serweta jest szesnastokątem o promieniu około 50 cm i zużyła jakieś 300 gramów (czyli około 750 metrów) kordonka "Camilla". Całość wydziergałam na drutach 3 mm - na początku użyłam pięć dwuszpiczastych drutów, a potem przesiadłam się na druty z żyłką. Po skończeniu pracy uprałam serwetę i przyszpiliłam ją do kanapy na stryszku. Było tam tak ciepło, że nawet nie musiałam j...

Wiosenne firany i serweta

Być może wiecie (a jeżeli nie wiecie, to się dowiecie) że jestem fanką wzorów zaprojektowanych przez Herberta Nieblinga. Żył on mniej więcej w pierwszej połowie XX wieku w Niemczech i przez większość życia projektował sobie wzory obrusów i je dziergał... na drutach! Takich dwuszpiczastych lub z żyłką. W Niemczech regularnie wychodziły czasopisma o długich i szeleszczących nazwach jak "Kunststricken" albo "Spitzenstricken", gdzie publikowano jego wzory, ale teraz to pewnie można je znaleźć już tylko w antykwariatach, na bazarkach wśród staroci i w internetach w postaci skanów. Spróbujcie sobie wygooglać prace Herberta Nieblinga:  Tej wiosny wydziergałam trzy rzeczy na podstawie wzorów Herberta Nieblinga :) Najpierw w lutym zrobiłam serwetę na stół w salonie. Jej wzór znalazłam [ w tym albumie ] - jest to "Abb. 3 und 4 Zwei Runde Decken".  Jak można tak brzydko nazwać tak piękny wzór?! No jak?! Nawet nie wiem, z jakiego czasopisma pochodzi...

Jak zrobić zaciemnienie

W zasadzie tytuł powinien brzmieć "Jak zatrzymać mężczyznę w łóżku" ! Małżonek mój cierpi na tę przypadłość, że w letnich miesiącach budzi się skoro świt, czyli o nieziemsko wczesnej porze. Ja natomiast mogłabym spać bez końca i jeżeli się budzę z własnej woli, to najczęściej z głodu lub z potrzeby udania się do toalety. Pół biedy, jeżeli Mąż wstanie wcześniej do pracy. Ale on czmycha z łóżka także w weekendy, przez co budzę się sama :( Tak wczesne wstawanie oznacza, że Mąż mój zasypia na siedząco już po 20-tej, a ja potem jeszcze długo się nudzę... Chociaż nie, przez pierwszy "tydzień wolnych wieczorów" nadrobiłam czytanie książek, napisałam zaległe maile i nadgoniłam kilka innych spraw. Szybko jednak zaczęłam tęsknić za wieczornym towarzystwem Męża.  Dlatego w końcu zaciemniłam okno w sypialni przy pomocy serwety zrobionej na drutach według wzoru Herberta Nieblinga :D Jeżeli to nie podziała na ranne budzenie Małżonka, to go chyba upaluję do kaloryfera jak koz...