Przejdź do głównej zawartości

Posty

Gniazdo czytelnicze za 311 zł

W ramach przygotowań do ciemnej pory roku naszła mnie taka zachcianka, żeby posiadać stojący fotel-kokon, który będę wykorzystywać jako gniazdo czytelnicze w mroczne i zimne wieczory. Koniecznie stojący, a nie podwieszany, bo chyba tylko sami Bogowie wiedzą, co mam w suficie. Najpierw obeszłam wszystkie sklepy o odpowiedniej tematyce w Gdańsku i niestety nic nie znalazłam. W sumie, to już mnie nie dziwi, że czytelnictwo w Polsce leży - ludzie po prostu nie mają gdzie kupić odpowiednich mebli, na/w których mogliby się rozłożyć z książką! Potem zajrzałam do internetu, zobaczyłam cenę 1089 zł i padłam z wrażenia, ale też trochę ze śmiechu. A na końcu stwierdziłam, że chrzanię taką drogą komercję i że sama sobie to gniazdo czytelnicze uwiję :D Zamówiłam przez internet fotel [ Jordrup ] z Jysk za 200 zł, ale bez poduszki, bo to dodatkowy koszt 85 zł, a ja zrobiłabym to taniej. Potem udałam się autobusem (2 bilety po 3.80 zł) do Ikei i do Obi (w Gdańsku są praktycznie obok siebie) i tam kup...

Liczenie owiec

Szukałam jakiegoś fajnego wzoru na prostokątny dywan i niechcący doklikałam się do kocyka w owce na pintereście. Kolejne kliknięcie przeniosło mnie na portal etsy, gdzie znalazłam jeszcze więcej zdjęć owczego kocyka [ klik! klik! klik! ] . Na podstawie owych zdjęć wyklikałam sobie w zwykłym Paincie owczy wzór i popełniłam takie cóś: Dywan mierzy 140x172 cm i zużył jakieś 1300 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Dziergałam go szydełkiem 9 mm przez cztery dni po 2-3 godziny pracy.  Mam tylko jedno przemyślenie na temat tego dywanu: pikselowe wzory to jakaś MASAKRA!!! Nie ma to to żadnej regularności, co chwilę trzeba zerkać na wzór i śledzić piksele! Nigdy więcej nie zamierzam już liczyć owiec!!!! Nie udostępnię Wam wzoru, bo w ten sposób odebrałabym część zarobku osobie, która wymyśliła ten wzór i go sprzedaje na [ etsy ]  :( Jeżeli baaaaaardzo pragniecie wydziergać te cholerne owce, to zawsze możecie go kupić lub wyklikać samodzielnie na komputerze, ewentualnie ...

Biały reliefowy dywan

Dalej bawię się tym samym wzorem, co w [ zeszłym tygodniu ] . Zauważyłam, że jeżeli dywan nie ma ażurowych dziurek, to wychodzi mi nawet gdy w okrążeniach dodaję po 12 słupków, a nie po zwyczajowe 14. I tak oto wyszedł mi dywan sześciolistny: Dzieło mierzy 140 cm średnicy i zużyło jakieś 1250 metrów sznurka o grubości 5 mm w ciągu jakichś dwóch dni pracy po 3-4 godziny. Nie mam dla Was wzoru, ponieważ dalej jestem niezadowolona z efektu. Tego dywanu nie da się ładnie zalgorytmizować, bo przeważnie daję o 12 słupków więcej w okrążeniu, ale czasem jest to 0 lub 24 słupków więcej. Nie lubię takiej nieprzewidywalności! Na dodatek wzór jest dosyć gruby, ciężki i toporny. Nadgarstki nie lubią słupków reliefowych z tak grubego sznurka :( Nic to, przemyślę wzór jeszcze raz na 3-milimetrowym sznurku i zrobię porządny samouczek na grudzień :)

Zielony reliefowy dywan

Po czterech dniach zmagań z pięcioma szpulami sznurka nowosolskiego (3 mm) udało mi się wykończyć ten dywan, zanim on wykończył mnie: Dzieło to mierzy 155 cm średnicy i zajęło mi 4 dni po wiele godzin pracy dziennie. Łącznie może uzbierało się ponad 20 godzin pracy? Te zdjęcia powstały w pierwszym i trzecim dniu pracy: Nie mam dla Was schematu :( A to dlatego, że nie jestem do końca zadowolona ze sposobu dodawania oczek. Zwykle idealne koło wychodzi mi, gdy dodaję 14 oczek co każde okrążenie. Podczas dziergania końcowych listków ubzdurało mi się, że mam 7 przerw między listkami i że powinnam dodawać po 2 oczka na każdą przerwę - a tak naprawdę było tych przerw 14, więc dodawałam 28 oczek na każde okrążenie. Dywan zaczął się pod koniec falbanić i przy dzierganiu tych zewnętrznych okrążeń bezlistkowych nie dodawałam już żadnych oczek w nadziei, że dywan się grzecznie rozplaska. No i na zdjęciach wygląda na grzecznie rozplaskany, ale gdyby go poru...

Siedmiolistnych dywanów nigdy za wiele

Ja naprawdę porafię też inne wzory, tylko akurat nie mam na nie ochoty :P Oto siedmiolistny dywan numer tysiąc pięćset sto dziewięćset: Nadziergałam go przez jakies 7 godzin pracy szydełkiem 5 mm. Dywan pochłonął jakieś 1000 metrów sznurka bawełnianego o grubości 3 mm i mierzy 130 cm średnicy. Mam dla Was schemat :) Ale uwaga - dorzućcie jedno dodatkowe okrążenie słupków przed ostatnim okrążeniem z półsłupków w tylną pętelkę, żeby nie wyszło tak kanciasto jak u mnie. Troszkę zabrakło mi sznurka pod koniec. Za tydzień mam ochotę sprawdzić, co się stanie, jak w tym wzorze zamienię oczka łańcuszka na słupki reliefowe. Jak nie wyjdzie, to najwyżej się nie przyznam :P

Siedmiokątna gwiazda na przedpokój

W zeszłym tygodniu zrobiłam to [ cudo ] do salonu. Tak na poważnie, to zwykle jestem bardzo krytyczna wobec moich prac, ale tamten dywan bardzo mi się podoba i na pewno jeszcze długo nie przepruję go na nic innego! Zrobiłam więc jego mniejszego klona na przedpokój: Dywanik mierzy 110 cm średnicy i pożarł jakieś 650 m sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Dziergałam go szydełkiem 9 mm przez dwie i pół godziny. Mam dla Was schemat - korzystajcie do woli :) Gdyby zostało Wam trochę sznurka, to doróbcie jeszcze elegancki rancik, czyli oczka ścisłe w tylną pętelkę! Za tydzień pewnie dalej się pobawię siedmiokątnym wzorem :) 

Siedmiokątna gwiazda do salonu

Chodził za mną ostatnio taki minimalistyczny dywan z dziurawym wzorem i w końcu udało mi się popełnić takie cóś: Dywan mierzy 190 cm średnicy i zużył około półtora kilometra sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Dziergałam szydełkiem 9 mm przez aż 11 godzin, bo musiałam w pewnym momencie spruć trzy godziny pracy - dywan uparcie chciał pozostać siedmiokątem zamiast się zaokrąglić :/ Mam dla Was schemat :) Gwiazdowa część jest łatwa, ale w ostatnim okrążeniu zawierającym dziurki trzeba przejść do spirali - na schemacie zaznaczyłam ten moment na zielono. Ponieważ nie będzie już zamykania okrążeń oczkiem ścisłym, dobrze jest sobie przypiąć klamerkę w miejscu zaczęcia kolejnego okrążenia spiralnego.  Spiralę zaczynamy tak:  najpierw około 20 półsłupków, potem jakieś 20 półsłupków nawijanych, potem już prawie do końca słupki pojedyncze. Ale nie będzie tak prosto - trzeba dodawać oczka, żeby dywan nie wygiął się w miskę. W pierwszym spiralnym ...