W tym tygodniu kontynuujemy dzierganie celtyckiego dywanu w warkocze szydełkowe :) Jeżeli wklikaliście się tu przez przypadek i nie wiecie, o co chodzi, to zapraszam Was do [ poprzedniego wpisu ] . Mój dywan mierzy 160 cm średnicy i zużył on 3 km sznurka bawełnianego o grubości 3 mm przy użyciu szydełka 5 mm. Cała praca pochłonęła 18 godzin. W tym tygodniu przerobimy okrążenia od 28 do 49. Na samym dole wpisu znajdziecie rozrysowany schemat! I jeszcze tylko przypomnę, że nie domykamy okrążeń oczkami ścisłymi, bo pracujemy na spirali - właśnie po to, żeby nie mieć tego brzydkiego szwu ciągnącego się od środka dywanu do jego brzegu. Aha, i żeby dywan wyszedł płaski, to musicie niestety na nim siedzieć podczas dziergania, inaczej może wyjść falisty. O, chodzi mi o taką pozycję: Przez chwilę byłam szczupła :) No to jedziemy z tym koksem :) Okrążenie 28. Teraz zrobimy skrzyżowanie typu "//,,. Powtarzamy 18 razy: 1 oczko łańcuszka dla większego luzu, 2 reliefowe przed...