Przejdź do głównej zawartości

Posty

Jak ponownie zrobić dywan w kształcie sowy

W marcu tego roku zamieściłam na blogu samouczek do [ sowiego dywanu ] . Zawierał on głównie opis obrazkowo-słowny, jako że kompletnie nie przewidziałam zainteresowania ze strony dziewiarek nie władających naszą piękną, skomplikowaną mową pełną dziwnych zlepków liter i dźwięków. Po kilku miesiącach molestowania (mnie! nie w sensie, że ja kogoś!) uległam i złożyłam do kupy filmik na temat powstawania sowiego dywanu. Mam nadzieję, że jest zrozumiały nie tylko dla polskojęzycznych dziewiarek :) Proszę oglądać w rozdzielczości HD i na pełnym ekranie, żeby było widać każdy słupek! Bardzo proszę o zdjęcia dzieł, gdyby ktoś się pokusił o zrobienie sowy :) Na razie napłynęło do mnie tylko pięć sów, to stanowczo za mało!

Biało-zielona mandala

Ten dywan miał trafić do salonu, ale Małżonkowi spodobały się kolory i wypukłości. Dywan zostanie więc na stryszku, gdzie Małżonek będzie mógł go podziwiać ze swojej norki komputerowej :) Dywan ma wymiary 200x160 cm, nie licząc dziesięciocentymetrowych frędzli po dwóch stronach i waży około 10 kg. Zużyłam na niego: 1500 metrów sznurka ecru - bawełna, 5 mm grubości (a raczej 4-4.5, bo już się trochę sprał), 350 metrów sznurka oliwkowego - jak wyżej (resztki z jarmarku :D), 900 metrów ciemnozielonego bawełnianego sznurka o grubości 3 mm (bardziej 2-2.5 mm, sprał się już i wymarniał) złożonego na pół - można przyjąć, że jest to 450 metrów sznurka o grubości 5 mm. Generalnie nie polecam takiego rozwiązania, sznurek nie chciał się ładnie skręcić i często nabierałam szydełkiem jedno pasmo, zamiast dwóch. Strasznie było to upierdliwe, ale mam tego sznurka bardzo dużo i jakoś nie chce się on skończyć... Korzystałam z szydełka 9 mm, jako że sznurki nie były pierwszej ...

Żółto-czerwona mandala

Remont nadal trwa, ale przecież obiecałam, że się odezwę w październiku - toteż się odzywam :) We wrześniu wydziergałam spory dywan typu "mandala", mierzy on aż 220x220 cm, nie licząc frędzli. Ciężko było mi go sfotografować, popełniłam go bowiem na stryszku, a tam nie da się zrobić zdjęcia stojąc na taborecie ze względu na niski sufit. Tak prezentuje się on prawie w całości: Na dywan zużyłam łącznie 2850 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm: 2250 metrów żółtego i 600 metrów czerwonego - do tych sznurków użyłam szydełko o grubości 10 mm, ale 9 mm byłoby lepsze. Dodatkowo, dwa okrążenia zostały wykonane ze sznurka poliestrowego (jakieś 40 metrów? pewnie mniej...) za pomocą szydełka o grubości 5 mm. Dywan waży 12.5 kg. Z detali najbardziej podoba mi się środek: Jako środek wykorzystałam kilka pierwszych okrążeń z serwetki [ Nell ] autorstwa Patricii Kristoffersen, ale na 16 słupkach a nie na 24, jak kazał oryginalny przepis. Wyszło z...

Spokojnie, to tylko remont!

Miałam zrobić wpis z tutorialem o mandalowym dywanie, ale długo na niego poczekacie. Zaczęłam remont poddasza (a wkrótce napocznę też remont łazienki). Nie mam gdzie dziergać i nie mam czasu ani siły chwalić się efektami pracy (chyba że tej remontowej, np. zdzieraniem zapyziałych tapet...). Także tego, odezwę się ponownie w październiku :)

Mandala z jarmarczych resztek

Jak być może wiecie, wystawiałam się na tegorocznym Jarmarku Dominikańskim z moimi pracami. Jak było? Zimno i mokro!!!!!!! Ale to barrrrrrdzo zimno, aż ubrałam spodnie w środku lata. Ciasno - nie dało się zrobić porządnego pokazu dywanowego, na taborecie po prostu się nie da dziergać nic większego od chusteczki! O, patrzcie, jak krzywo wychodzi: W zasadzie nic nie zarobiłam i nic nie straciłam - zwrócił mi się koszt wszystkich sznurków zamówionych na jarmark.  Zostało mi kilka kolorowych dywanów, z których niebawem porobię inne kolorowe dywany, ku uciesze Małżonka - wyznał mi ostatnio, że najbardziej lubi dywany wielokolorowe i trójwymiarowe (czyli takie, o które można się łatwo potknąć). Odkryłam, że ludzie dzielą się na japaczy ("ja tylko paczę" - wymowa oryginalna) i macaczy (pomaca i sobie pójdzie). Nadal nie jestem pewna, do której kategorii ja należę. Teraz sobie myślę, że mogłam wywiesić kartkę o treści "towar pomacany należy do macanta". A...

Wielka Niedźwiedzica

Panujące ostatnio upały podkusiły mnie do wydziergania niedźwiedzicy polarnej. Już kiedyś robiłam [ niedźwiedzia ] , ale zupełnie inną techniką. Tym razem wydziergałam niedźwiedzicę dookoła, od środka do zewnątrz - dziwne to uczucie, po tylu dywanach zrobionych wspak :D Misia mierzy 140 cm w pasie, 230 cm od łapki do łapki i 185 cm od czubka nosa do mikroskopijnego ogonka. Korzystałam z szydełka 9 mm, ale nie wiem ile sznurka zużyłam, wydziergałam ją bowiem z resztek. Poprosiłam już o wagę na prezent na nadchodzące urodziny, zważę się z misią i bez niej (to będzie szok, nie tylko dla misi...), a różnicę podzielę przez 0.22 kg, gdyż tyle waży jeden motek płaskiego sznurka o grubości 5 mm. Potem tę liczbę pomnożę przez 50 metrów i nareszcie się dowiem, ile sznurka zeżarła misia. Matematyka jest wspaniała :) Nie jestem do końca zadowolona z ciałka misi - wprawne oko zauważy, że boki wyszły trochę baryłkowato. Ta baryłkowatość ciągnęła się już od łuków na środku ciałka. Za ...

Jarmark Dominikański

Ten wpis miał ukazać się wczoraj, ale rzeczywistość jarmarczno-dominikańsko-pogodowa trochę mnie przytłoczyła (zwłaszcza ta pogodowa część...). W każdym razie, wystawiłam moje dywany tak po koleżeńsku i na doczepkę na stoisku współdzielonym przez  [ mi.mo ]  i [ artesanias ]  w ramach 755-go Jarmarku Dominikańskiego :) Nie, ta pani na zdjęciu, to nie ja. Stoisko znajduje się w Gdańsku przy ulicy Grobla II niedaleko wejścia do sklepu z zabawkami.  Są jeszcze Groble I, III i IV - to taka zaszłość historyczna, możecie sobie poczytać w Wikipedii :) Na stoisku będziecie mogli się zaopatrzyć w dywaniki i inne rzeczy od 25 lipca do 16 sierpnia od 10:00 do 20:00. Co przygotowałam na jarmark? Długo nad tym myślałam i w końcu doszłam do wniosku, że ewentualni klienci raczej nie będą chcieli kupować 8-kilogramowych puf, a potem z nimi paradować w tłumie przez kilka godzin odwiedzając inne stoiska. Niewiele też osób zdecydowałoby się kupić dwumetrowy dywan...