Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kolejny szlaczkowaty dywan :D

Tym razem na stryszek! Skorzystałam z tego samego motywu, co w [ poprzednim dywanie ] i wyszło mi takie oto cudo: Dywan mierzy aż 205 cm średnicy i zużył prawie półtora kilometra sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Oczywiście dziergałam moim ulubionym szydełkiem 9 mm. Mam jeszcze drugie ulubione szydełko 10 mm, ale jest ono plastikowe i mam po nim dziwne obtarcio-odciski na rękach. A po aluminiowej dziewiątce nic mi nie jest! Narysowałam dla Was schemat :) Pamiętajcie jednak, że każda dziewiarka inaczej napina sznurek i że niektóre z nas dziergają ściślej, a niektóre luźniej. Może więc się zdarzyć, że trzeba będzie zabrać lub dołożyć trochę oczek tu i ówdzie.  Każdy szlaczek w dywanie jest taki sam i opiera się na ośmiu oczkach. Natomiast kolejne okrążenie mocujemy czterema półsłupkami mniej więcej na środku szlaczka: Trochę żałuję, że nie zrobiłam "gęściejszego" środka, ale nic to, najwyżej go spruję i zrobię na nowo. Mimo dość ...

Dywan w szlaczki

W [ poprzednim dywanie ] porobiłam takie fikuśne szlaczki, żeby skwadratyzować romb. I jakoś tak mnie one urzekły, że postanowiłam uczynić je głównym bohaterem kolejnego dywanu: Dywan mierzy 170x175 cm i zużył jakieś 1200 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Cała praca zajęła mi półtora dnia. Jak zwykle korzystałam z szydełka 9 mm.  Pomyślałam sobie, że narysuję i opiszę szlaczkowy wzór. Każdy szlaczek wygląda identycznie i zawiera trochę słupków pojedynczych (na zielono), trochę "dwóch słupków pojedynczych w jedno oczko" (na czerwono) i trochę "trzech słupków pojedynczych razem" (na czarno). A tak przedstawia się większy schemat: Rząd 0. Zrób odpowiednią liczbę oczek łańcuszka: wielokrotność ośmiu + 4 + 1 + 1 (ja nabrałam 11*8 + 4 + 1 + 1, czyli 94). Rząd 1. Zrób 3 oczka łańcuszka (udają pierwszy słupek pojedynczy), a następnie rób słupki pojedyncze do końca łańcuszka. Odwróć robótkę. Rząd 2. Zrób dwa o...

Taka tam arabeska do salonu

Poniosło mnie i znowu zrobiłam dziurawy "potykacz". Dzieło jest kwadratem o boku 180 cm i zużyło około 1500 metrów sznurka ecru i około 300 metrów sznurka szarego. Oba sznurki są bawełniane i mają prawie 5 mm grubości. Jak zwykle korzystałam z szydełka 9 mm, a cała praca zajęła mi dwa długie dni.  Najpierw zrobiłam kółko, potem je skwadratyzowałam (a raczej "zrombizowałam"), a potem skwadratyzowałam romb. To już chyba jest jakaś matematyczna perwersja! Na końcu dodałam ramkę z kilku okrążeń słupków i zainstalowałam frędzle. Nie da się ukryć, że dywan grozi potknięciem i ciężko się go odkurza, ale zauroczyły mnie te pętelki: Mam już w głowie ze dwa następne dywany zawierające mnóstwo takich pętelek. Tak więc nie przyzwyczajajcie się za bardzo do tego dywanu, bo długo nie poleży ;) Zwłaszcza, że Teść potknął się o niego już dwa razy...

Olbrzymi dywan na stryszek

Znowu wzięło mnie na robienie siateczkowych dywanów! I zupełnie niechcący wyszedł mi taki kolos. Znowu musiałam wejść do szafy, żeby zrobić zdjęcie, a i tak obcięło rogi! Dywan jest kwadratem o boku równym 200 cm i zużył imponujące 9 kg sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Taka waga przekłada się na prawie 2 km sznurka!!! Cała praca zajęła mi 3 bardzo długie dni, czyli coś pomiędzy 15 a 20 godzin. Na środek dywanu wzięłam kilkanaście okrążeń wzoru "Refined Beauty" autorstwa Patricii Kristoffersen. Anglojęzyczny opis znajdziecie w publikacji "Pineapple Elegance" .  Potem dorobiłam skośny wałeczek - taki sam, jaki opisywałam przy okazji [ limonkowego dywanu ] . Następnie skwadratyzowałam dywan siateczką, o której pisałam już [ wieki temu ] . Wkleję Wam tu schemat siateczki, żebyście nie musieli klikać w jakieś zaszłości historyczne ;) Siateczkę robimy tak długo, aż uznamy, że dywan jest dostatecznie kwadratowy.  Na końcu ...

Siateczkowy dywan

Pomyślałam sobie, że dawno nie było dywanu z siateczką! Czas to naprawić :) Wydziergałam w tym tygodniu takie coś: Dywan mierzy 195 cm średnicy i zużył prawie półtora kilometra bawełnianego sznurka o grubości 5 mm. Używałam jak zwykle szydełka 9 mm.  Jak się robi siateczkowe koło, żeby wyszło równo? Okr. 1. Robimy 16 słupków w magiczną pętlę. Okr. 2. Powtarzamy 8 razy: {półsłupek w następy słupek, 3 oczka łańcuszka, pomiń słupek} - mamy 8 łańcuszków 3-oczkowych. Okr. 3. Powtarzamy dookoła: {półsłupek w (następny) łańcuszek 3-oczkowy, 3 oczka łańcuszka, półsłupek w ten sam łańcuszek 3-oczkowy, 3 oczka łańcuszka} - mamy 16 łańcuszków 3-oczkowych, bo podwoiliśmy każdy z ośmiu łańcuszków 3-oczkowych z poprzedniego okrążenia. Teraz powtarzamy okrążenia typu {półsłupek w (następny) łańcuszek 3-oczkowy, 3 oczka łańcuszka} tak długo, jak dywan nie wygina się w końcu w miseczkę. Ile razy powtórzyć takie okrążenie? To już zależy od umiejętnośc...

Nowe wezgłowie i lampa do sypialni

Jak co roku na wiosnę postanowiłam odświeżyć pokrowiec na wezgłowie, tzn. uprać i wydziergać nowy. Wiem, że do wiosny jeszcze niecały miesiąc, ale akurat naszło mnie takie sypialniane natchnienie.  Użyłam bardzo prostego wzoru warkoczowego (kliknijcie zdjęcie, żeby je powiększyć!): Poziome kreski to oczka lewe, a pionowe to prawe. Z lewej strony przerabiamy oczka tak jak schodzą z drutu - prawe na prawo, a lewe na lewo. Wzór ma 78 oczek szerokości (co przekłada się na niecałe 140 cm szerokości) i powtórzyłam go 3 razy, żeby uzyskać odpowiednią wysokość. Około 1/4 pokrowca jest zakleszczona pod materacem, żeby nic się nie przesuwało.  Tył pokrowca to zwykłe oczka prawe. Jest zrobiony oddzielnie od przodu, bo bałam się, że obie części naraz nie zmieszczą się do pralki (myliłam się). Bałam się też, że żyłka w drutach pękłaby pod łącznym ciężarem 2.8 kg sznurka (też się myliłam...). Ale i tak bardzo wygodnie jest mieć osobny tył pokrowca, bo na wiosnę...