środa, 8 czerwca 2016

Niedokończony dywan

Znalazłam ostatnio taką przepiękną serwetkę na Pintereście, pochodzącą podobno z rosyjskiego portalu www.stranamam.ru, co oznacza, że przedtem była opublikowana na kilku innych stronach (i zapewne w wielu czasopismach) i nie ma już szans dojść do źródła... Prawa autorskie prawami autorskimi, ale najpiękniejsze wzory zawsze znajduję właśnie na rosyjskich portalach dla dziewiarek i nie tylko. Chciałabym z tego miejsca podziękować Ministerstwu Edukacji Narodowej, że mimo przemian społeczno-gospodarczych na przełomie lat 80/90 załapałam się jednak na rok nauki języka rosyjskiego w piątej klasie podstawówki - regularnie mi się to przydaje :)

Jeżeli wiecie, kto jest autorem tej serwetki, dajcie mi znać! Albo chociaż: gdzie ten wzór był publikowany za pierwszym razem?

Tak się napaliłam na ten piękny wzór, a na 5 okrążeń przed końcem dotarło do mnie, że zabraknie mi sznurka :( Nie mogłam zamówić więcej takiego samego sznurka, bo korzystałam z wielokrotnie używanego i pranego materiału, który dawno już zmienił kolor. Koniec końców, musiałam trochę pokombinować tak, aby dywan nie wyglądał na "ucięty" znienacka przed grande finale. Także tego, czuję niedosyt!!! Chlip :(



Dywan mierzy 2 metry średnicy i zużył 1450 m sznurka o grubości około 4-5 mm. Waży jakieś 7 kg i robiłam go szydełkiem 9 mm. Gdybym zrobiła cały, miałby aż 225 cm średnicy, więc może i lepiej, że mi nie wyszedł? Jest bardzo rzadki i łatwo się niestety przesuwa po podłodze.  Cóż, może uleży się z czasem :)