sobota, 29 czerwca 2019

Komplet na przedpokój i do salonu

Przeglądałam ostatnio moje zbiory wzorów Patricii Kristoffersen i aż nie mogłam uwierzyć, że do tej pory nie wydziergałam dywaniku według wzoru "Visionary Sense"!!! Żeby naprawić ten błąd, zrobiłam aż dwie sztuki :)

Mniejszy egzemplarz zrobiłam na przedpokój:




Mierzy on 110 cm średnicy i zużył jakieś pół kilometra sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Wykorzystałam jakieś pierwsze 20 okrążeń wzoru "Visionary Sense", a potem dorobiłam 3 okrążenia słupków pojedynczych i jedno okrążenie oczek ścisłych w tylną pętelkę.

Na drugi dzień zrobiłam większą wersję do salonu - również wykorzystałam pierwsze 20 okrążeń, potem skwadratyzowałam koło przy pomocy siateczki i dorobiłam cienką ramkę z trzech okrążeń słupków pojedynczych i jednego okrążenia półsłupków w tylną pętelkę.





Ten większy dywan pochłonął jakieś półtora kilometra sznurka bawełnianego o grubości 5 mm i jest kwadratem o boku 175 cm.

O siateczce pisałam już [ tu ]. Pierwsze okrążenie siateczkowe to łańcuszki 3-oczkowe, ale w kolejnych okrążeniach zbliżając się do rogu robię łańcuszki 4-oczkowe i 5-oczkowe. 


W trakcie pracy zaznaczałam sobie wsuwkami miejsca, między którymi mam robić dłuższe łańcuszki:


Wzór "Visionary Sense" jest bardzo trudny i pracochłonny. Dywanik na przedpokój zajął mi aż 4 godziny, a przecież wyszło takie maleństwo! Wzór znajdziecie w publikacji "Ultimate Doilies" wydanej przez Leisure Arts. W ogóle bardzo Wam polecam wzory Patricii Kristoffersen, jej serwetki prawie zawsze ładnie się skalują do formatu dywanowego - nic się nie wybrzusza, nic nie odstaje, no po prostu cud, miód, orzeszki :) 


sobota, 22 czerwca 2019

Dywan w kwiatki do salonu

Wyświetlił mi się ostatnio na Pintreście przepiękny wzór [ klik! klik! kliiiik!!! ] i postanowiłam go przetestować na salonowym dywanie. Jeżeli nie macie konta na Pintreście, to koniecznie je załóżcie, w przeciwnym razie ominą Was prawdziwe cudowności!!! A oto efekt:





Dywan mierzy 160x190 cm i zużył około półtora kilometra sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Do tego użyłam szydełka 9 mm. Cała praca zajęła mi 8 godzin pracy - zawzięłam się i dziergałam ciurkiem z małymi przerwami na posiłki i wizyty w toalecie. W rezultacie nie musiałam zostawiać na noc rozgrzebanej robótki, ale mój nadgarstek boleśnie to odczuł ;) 

Ten wzór bardzo lubi się ściągać do środka, więc jak będziecie dorabiać do niego grubą ramkę ze słupków pojedynczych, to dajcie tych słupków trochę mniej, niż Wam się wydaje!





piątek, 14 czerwca 2019

Mały dywanik na balkon

W zeszłym roku Małżonek urządził pięknie nasz balkon i nawet zrobiłam z tej okazji [ kilka dywaników ] chroniących stopy przed nagrzanymi deskami. Okazały się jednak zbyt małe. Dlatego też wydziergałam takie oto cudo korzystając ze wzoru [ Mandala Madness ] autorstwa Helen Shrimpton:






Dywanik mierzy 100 cm średnicy i zużył około kilometr sznurka bawełnianego o grubości 3 mm. Użyłam do tego szydełko 5 mm. Mam wrażenie, że lepsze byłoby 6 mm, ale nie posiadam takiego narzędzia. Robótka wyszła po prostu zbyt ścisła przy pomocy szydełka 5 mm.

Przerobiłam tylko pierwsze 29 okrążeń wzoru, potem zrobiłam kilka okrążeń wyrównujących brzeg, a na końcu zrobiłam 3 wałeczki. Jak się robi wałeczek?



1) doprowadzić do brzegu złożonego np. z półsłupków,
2) zrobić dookoła słupki podwójne w przednią pętelkę,
3) zrobić dookoła półsłupki jednocześnie w tylną pętelkę okrążenia 2) i tylną pętelkę okrążenia 1)

Jeżeli szukacie wzoru Mandala Madness, to tutaj znajdziecie:

Jest też polskie tłumaczenie! Ale ja nie ufam tłumaczeniom (nawet swoim!) i zawsze wolę korzystać z oryginału :)

Tak jeszcze tylko nieskromnie przypomnę, że parę lat temu zrobiłam [ większy dywan z resztek ] na podstawie wzoru Mandala Madness i dojechałam wtedy aż do 45-go okrążenia :) 





czwartek, 6 czerwca 2019

Taka tam improwizacja...

Tydzień czy dwa temu natknęłam się na wzór [ "Tesla" ] autorstwa [ Viktorii Gul ] i tam były takie przepiękne kuleczki. W tym tygodniu postanowiłam się nimi pobawić:


Wyszedł mi dywan o średnicy 130 cm. Zużył on prawie 1 kilometr sznurka bawełnianego o grubości 5 mm, do tego użyłam szydełka 9 mm.


Te kuleczki pogrupowałam na środku w romby po 4 i 9 kuleczek. Z wyglądu trochę przypominają mi karczoch:



Do dywanu dorzuciłam też listki, które w zeszłym roku wypatrzyłam w pracach Natalii Alimpijewej [ klik! klik! klik! ] i w pracach Ałły Chikałowej [ kliiiik! ].



Dywan był bardzo pracochłonny i sznurkożerny, a ta część z listkami wymęczyła moje nadgarstki. Niczego nie żałuję, warto było :P