wtorek, 24 stycznia 2017

Jak zrobić trójwymiarowy rancik?

Zamarzyła mi się ostatnio zimowa dywanowa mandala w kolorach ecru i szarym, koniecznie w dziurki. Poświęciłam więc około 20 godzin na wyszydełkowanie tego oto dywanu:







Dzieło jest kwadratem o boku 170 cm, zużyłam na nie około 1300 metrów sznurka bawełnianego w kolorze ecru i tak pi razy drzwi 500 metrów sznurka szarego. Wszystkie sznurki miały grubość 5 mm, a korzystałam z szydełka 9 mm. 

Jeszcze bardziej od zimowej mandali chciałam po prostu odtworzyć dwa fikuśne fałdko-ranciki (jeden okrągły i jeden kwadratowy) które podpatrzyłam w zeszłym roku we wzorze na [ Mandala Madness ] autorstwa Dedri Uys :) 

Jak się robi taki rancik:

1. Robimy okrążenie półsłupków (zwykłych, nie nawijanych). Jeżeli dywan ma rogi, to na rogu robimy po trzy półsłupki w jedno oczko.




2. Następnie okrążenie słupków podwójnych, ale tylko w przednią pętelkę tych półsłupków, co są pod spodem. Tylna pętelka ma pozostać wolna! Jeżeli dywan ma rogi, to na rogach będą już grupy trzech półsłupków z poprzedniego okrążenia - w każdy z tych trzech półsłupków robimy po dwa słupki podwójne. 





3. Czas na łączenie: robimy słupki wkłuwając się w tylną pętelkę słupków podwójnych i tylną pętelkę półsłupków dwa okrążenia temu. Nawijkę do słupka robimy przed wkłuciem się gdziekolwiek. Na ewentualnych rogach trzeba pamiętać, żeby każdy słupek podwójny przymocować do tego półsłupka, z którego ten słupek podwójny wyszedł. 




Ważne jest, aby łączenie odbywało się za pomocą słupków. Pierwszy, kolisty rancik dywanu łączyłam tylko półsłupkami i trzeba mocno odgiąć rancik, żeby te półsłupki w ogóle było widać! Oczywiście, jeżeli pracujecie tylko jednym kolorem, to nie ma to żadnego znaczenia: 


W fałdce kwadratowej byłam już mądrzejsza, użyłam słupków zamiast półsłupków i nie trzeba nic odginać, żeby zobaczyć kolorowe łączenie:


I tyle :) Taka prosta rzecz, a tyle radości!



poniedziałek, 16 stycznia 2017

W poszukiwaniu szarości

Wiem, wiem, znowu mi napiszecie w komentarzach pod tym postem i na facebooku, że po co pruć takie dzieło, że Wy byście nie mogły, itd. No więc powtarzam po raz wtóry, że sznurek nie lubi leżeć bezczynnie i cieszy się, gdy się go ponownie wykorzystuje :P A poza tym, wymyśliłam sobie nowy dywan-mandalę i desperacko potrzebuję tego szarego sznurka, który był na samym środku [ poprzedniej mandali ].


Żeby się dobrać do szarości, przerobiłam zewnętrze mandali na [ dwa koła ] o średnicach 130 cm i 100 cm. Myślałam początkowo o jednym kole, ale kolory jesienne jakoś mi się gryzą z fioletem. Robota zajęła mi ze dwa dni, używałam tradycyjnie szydełka 9 mm. Dywany zawierają sznurek bawełniany, bistorowy, poliestrowy oraz "włóczkę" Zpaghetti.



Zapomniałam już, jak bardzo uwielbiam robić gładki dywan kolisty, nie wymaga on ode mnie żadnego umysłowego wysiłku i bardzo mnie wycisza :) Mam ochotę zrobić jeszcze kilka takich kółek!


niedziela, 8 stycznia 2017

Dziurkacz w łezki

Jak być może już zauważyliście, mam słabość do dywanów w dziurki. Symetryczne dziurki nie stanowią może jakiegoś wielkiego wyzwania, ale dziurki w kształcie łezki dały mi trochę popalić i obiecuję, że już nigdy nie będę się w nie bawić:




Miałam sporo problemów z tym dywanem! Ciężko jest obdziergać dookoła niesymetryczne otwory w taki sposób, żeby po kilku okrążeniach brzeg dywanu był z powrotem kolisty :( Udało mi się to dopiero na końcu, gdy już kończył się sznurek. Poza tym, musiałam w wielu miejscach przerabiać razem kilka oczek lub robić słupki podwójne. Różne rodzaje ściegów położone obok siebie rozciągały dywan na różne sposoby, przez co wybrzuszał się on brzydko... I nawet ugniatanie moim ciężkim kuprem podczas dziergania nie rozplaskało tego dywanu dostatecznie. 

A jak się robi takie łezkowate dziurki? Właśnie tak: 



Dywan waży 6.5 kg mierzy 180 cm średnicy i zużył około 1300 metrów sznurka o grubości 5 mm. Robiłam go szydełkiem 9 mm przez jakieś 7-8 godzin. Dam mu pożyć przez kilka(naście?) dni, a potem przepruję go na jakąś mandalę :D

środa, 28 grudnia 2016

Rozeta

Jako że kobieta zmienną jest, opatrzył mi się już [ dywan ], który leżał w salonie od lipca i postanowiłam go przedziergać na nowy. Na dodatek znalazłam ostatnio na pintereście wzór bardzo ładnej serwetki, od której pożyczyłam środek. Zgubiłam jednak link do tego wzoru i nie umiem go od nowa znaleźć ;( Resztę dywanu zrobiłam w formie spiralnego niekończącego się okrążenia. Dzieło mierzy aż 200 cm średnicy, a bałam się, że wyjdzie dużo mniejsze:






Zużyłam 1350 metrów sznurka, a korzystałam z szydełka 9 mm. Przerobienie jednego kafelka poprzedniego dywanu zajęło mi 30 minut ale do tego dochodzi jeszcze cienka ramka, która była dookoła. Całość zajęła mi w sumie jakieś 9-10 godzin. 


Na tym zdjęciu widać, jak przechodzę z normalnych okrążeń do spiralnych:


A tu widać, jak stopniowo zmniejszam wysokość ściegu, żeby dywan nie kończył się brzydkim uskokiem. Potem jeszcze obdziergałam całość oczkami ścisłymi w tylną pętelkę:



Nowy dywan w sumie mi się podoba, ale chyba jednak wolałam kwadratowy. Tak więc nie przyzwyczajałabym się do niego ;) Ale do stycznia na pewno poleży!



poniedziałek, 19 grudnia 2016

Kalendarz adwentowy 2016 - część (3)

To już trzecia i ostatnia część dziergalniczej akcji kalendarzowo-adwentowej :) W poprzednich częściach (klik: [ 1 ] i [ 2 ]) przerobiliśmy 24 okrążenia wzoru dywanowego, które można było też przeznaczyć na inne robótki. 



W poprzedniej części skończyliśmy poduszeczkę na igły i bombkę, a w ciągu następnych 8 dni skończymy dywan lub torebkę, czy co tam innego robicie:



No to jedziemy z tym koksem!


17 grudnia

Dzisiaj łuki na dywanie zaczną się zamieniać w półksiężyce.

Okrążenie 25. Dla każdej przestrzeni 20-łańcuszkowej powtarzamy: {2 słupki w jedno oczko, (słupek w jedno oczko, 2 słupki w kolejne oczko)9 razy, 2 słupki w ostatnie oczko}. Ignorujemy oczka ścisłe z poprzedniego okrążenia. Zamykamy okrążenie oczkiem ścisłym. Dookoła mamy łuki: 8*(4 półsłupki + 27 słupków).


A w torebce dzisiaj uszyjemy i podłożymy ładnie (ale niekoniecznie równo :P nie umiem szyć po kole!) podszewkę. Najpierw przyszpilamy dno torebki do jednego z boków. Odkąd dokąd? Należy patrzeć na dwie szpilki, które wczoraj wbiliśmy w bok.


I tu mam zagwozdkę, bo po dokładnym przyszpileniu okazało się, że dno zrobiłam za długie! A przecież przymierzałam je do wydzierganego dna torebki. No i został mi taki kawałek, który w końcu obcięłam, bo przecież nie będę marszczyć dna na siłę... Normalnie magia!


Przyszywamy dno podszewki do jednego z boków, ale zostawiamy trochę miejsca na podłożenie.


Następnie przyszpilamy dno do drugiego boku podszewki (też od szpilki do szpilki) i zszywamy na maszynie.


Potem podkładamy krótszą krawędź dna, żeby się nie strzępiło:



To już prawie koniec - podkładamy oba boki podszewki i szyjemy ściegiem "------".




Dno można podłożyć razem z bokami, w sensie, że da się to zrealizować jednym przeszyciem. Ale ja chciałam się podelektować :D



18 grudnia

Poszerzymy trochę łuki na dywanie, a jutro przymocujemy je do reszty dywanu.

Okrążenie 26. To okrążenie zaczynamy w ostatnim słupku dowolnego łuku. Powtarzamy dookoła: {dwa słupki razem (czyli ostatni słupek łuku z pierwszym słupkiem łuku), półsłupek, 27 słupków, półsłupek}. Zamykamy okrążenie oczkiem ścisłym. Dookoła mamy 8 łuków.


A w torebce zrobimy pasek, który potem przyszyjemy do podszewki. Mój pasek ma tylko 70 cm, bo w torebce chciałabym czasem przynieść zakupy. A że jestem nikczemnego wzrostu, to przy dłuższym pasku wlokła by się za mną po ziemi :D Poza tym, w środkach komunikacji miejskiej lubię trzymać torebkę blisko siebie, nie lubię, gdy dynda mi ona koło pasa.

Wycięłam ze starych dżinsów prostokąt o wymiarach około 74 x 10 cm, złożyłam go na pół i przyszpiliłam wzdłuż:



Zeszyłam go ściegiem "---------" na lewej stronie i wywróciłam na prawą stronę (łatwo nie było...). Następnie zawinęłam końcówki do środka i zeszyłam również tym samym ściegiem.



Moja maszyna ma sporo fikuśnych ściegów, pobawiłam się więc trochę:



Na końcu przyszywamy pasek do dna podszewki, tak aby jego końcówki znalazły się po lewej stronie podszewki.



Jeżeli torebka ma służyć do noszenia czegoś ciężkiego, to lepiej przyszyć ten pasek "na kopertę" albo "na prostokąt".


19 grudnia

Czas zamocować łuki do spodu - będziemy przy tym liczyć oczka aż do środka łuków (u mnie zielone), ale nie będziemy liczyć oczek podłoża (u mnie ecru), zrobimy "na oko".

Okrążenie 27. Dookoła przerabiamy oczka ścisłe w tylną pętelkę słupków z poprzedniego okrążenia (u mnie jest ono zielone) - ignorujemy półsłupki nawijane i zwykłe. Na środku łuku (czyli na 14-tym słupku łuku) wykonujemy oczko ścisłe jednocześnie w tylną pętelkę poprzedniego okrążenia i w przednią pętelkę 23-go okrążenia (u mnie: ecru), tak aby połączenie to wypadało jak najbardziej nad (a nie na przykład trochę w bok) od niewykorzystanego wachlarza. Nie zadręczamy się liczeniem oczek podłoża, ma być po prostu mniej więcej na środku :) Zamykamy okrążenie oczkiem ścisłym. Mamy 8 łuków, które nareszcie są przymocowane jednym oczkiem do podłoża.



Jeżeli robicie torebkę, to dzisiaj ją skończycie :) Pozostało nam już tylko przyszycie podszewki do torebki w niewidoczny sposób.

Najpierw wkładamy podszewkę w torebkę i łączymy obie te rzeczy szpilkami, ale tak, aby podszewka nie wyłaziła na zewnątrz.



Następnie bierzemy nitkę w kolorze, którym podkładaliśmy podszewkę (u mnie: pomarańczowy). Po stronie podszewki wkłuwamy się w te miejsca, w które wkłuwała się maszyna, zaś po stronie torebki zahaczamy igłą o dół słupków, czyli o ich "nóżki" - na tym zdjęciu odginam palcami podszewkę, żeby było je widać.



Podczas zszywania obu części igła nie ma przechodzić na wylot torebki! Te słupki są na tyle grube, że można przyszyć podszewkę tak, aby na zewnątrz nie było nic widać.

Pamiętajcie, żeby przyszyć też boki dna podszewki, czyli to miejsce, gdzie zamocowany jest pasek.

Myślałam, że zeszycie obu części zajmie mi mnóstwo czasu, ale wyrobiłam się z tym w godzinę! A ręczne szycie idzie mi naprawdę okropnie wolno.


Przyślijcie mi zdjęcia swoich torebek!!! Czy tam poduszek - to prawie to samo, bo bez paska i podszewki :P



20 grudnia

Skończyły się łuki, czas więc wrócić do nudnego spodu.

Okrążenie 28. W tym okrążeniu pracujemy na oczkach z okrążenia 23. Wykonujemy słupek w słupek, a tam, gdzie oczko jest zajęte przez zaczep łuku z poprzedniego okrążenia, wykonujemy dwa słupki w tylną pętlę tego oczka. Okrążenie zamykamy oczkiem ścisłym. 


Jeżeli to okrążenie jest zbyt ścisłe i robótka wygina się na kształt miski, można też zrobić dwa słupki w połowie drogi między „zaczepami” łuków.




21 grudnia

Nie dość, że powtarzamy jedno z poprzednich okrążeń, to jeszcze zapomniałam zrobić zdjęcie! Ale z drugiej strony, nic ciekawego w tym okrążeniu nie będzie się działo :P

Okrążenie 29. Tutaj w zasadzie będziemy powtarzać okrążenie 21: ponownie wybierzcie wariant odpowiedni dla Waszej robótki:
  • jeżeli robótka wygina się na kształt miseczki, to trzeba jej dodać więcej słupków - róbcie dookoła słupki, ale podwajajcie słupek nad łukami oraz między łukami - czyli dla każdego łuku wypadają po dwa podwojone słupki.
  • jeżeli robótka leży idealnie płasko, to trzeba jej dodać tylko trochę słupków - róbcie dookoła słupki, podwajajcie słupek między łukami - czyli każdemu łukowi przybywa tylko jeden nowy słupek.
  • jeżeli robótka falbani się, to ma za dużo słupków i nic nie trzeba podwajać - róbcie dookoła słupek w słupek.
Niezależnie od wybranego wariantu zamykamy okrążenie oczkiem ścisłym.


22 grudnia

Dzisiaj aż dwa okrążenia, ale za to jedno z nich będzie bardzo szybkie.

Okrążenie 30. Powtarzamy poprzednie okrążenie :) Tym razem nie zapomniałam zdjęcia:



Okrążenie 31. Dookoła robimy oczka ścisłe w tylną pętelkę. Zamykamy okrążenie oczkiem ścisłym.


Do końca akcji zostały tylko dwa okrążenia!




23 grudnia

Już za chwileczkę, już za momencik, bo już jutro skończymy naszą akcję dywanowo-adwentową :( Będę tęsknić! Póki co, dorabiamy obramowanie:

Okrążenie 32. Powtarzamy okrążenie 29, przy czym każdy słupek robimy w tylną pętelkę.




24 grudnia

Miło było, ale się (s)kończy(ło)! To już ostatnie okrążenie :)

Okrążenie 33. Zaczynamy w dowolnym miejscu i dookoła dajemy oczka ścisłe w tylną pętelkę. Kończymy oczkiem ścisłym, obcinamy sznurek i podziwiamy nasze dzieło!



Pochwalcie się zdjęciami Waszych prac - możecie mi je wysłać na maila lub na facebooka wraz ze szczegółami na temat zużytych materiałów, rozmiaru, numeru szydełka, itp...

Wesołych Świąt!!!