piątek, 26 lipca 2019

Filetowy dywan w romby

Od czasu do czasu lubię sobie podziergać takie filetowe dywaniki w romby i dzisiaj jest jeden z tych dni :D





Dywan mierzy 145x165 cm i zużył 1000 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Używałam jak zwykle szydełka aluminiowego 9 mm. 

Co ciekawe, wzór dużo ładniej wychodzi na zdjęciach, niż w rzeczywistości. Mam na myśli to, że łatwiej zauważyć schemat wzoru. Gołym okiem ciężej wypatrzyć te wszystkie romby. Ciekawam dlaczego? Może aparat fotograficzny używa jakiegoś algorytmu do uwypuklania linii prostych? A może patrząc na zdjęcie dystansuję się od rzeczywistej robótki i postrzegam ją jakoś inaczej? Jeżeli macie na ten temat jakąś teorię, to dajcie mi znać :)

Na początek nabrałam 166 oczek, co dało mi 4 trójkąty u podstawy. Po zakończeniu robótki dodałam tylko jedno okrążenie ramki. W górę i w dół robótki robiłam jeden słupek w jeden słupek, po bokach robiłam po dwa słupki w jeden boczny słupek. Na rogach dałam po 4 słupki w jedno oczko:



Narysowałam (a raczej naklikałam :P) dla Was schemat. Jak na niego klikniecie, to otworzy się  w większym rozmiarze:



A następny dywan będzie kolisty i w limonkowym kolorze :)



piątek, 19 lipca 2019

Takie tam letnie włóczkowe pitu-pitu

Poprzedni dywan bardzo wymęczył moje nadgarstki słupkami reliefowymi, więc w tym tygodniu bawiłam się włóczką :) Zrobiłam trzy wzorzyste pokrowce na taborety, ale chciałabym się też pochwalić poduszkami, które powstały w zimie i jedną przerobioną pufą. No to jedziemy!!!

Na taboret do sypialni użyłam wzoru [ "Коврик-сидушка" ], czyli "Kowrik-Siduszka", czyli po naszemu "Dywanik-siedzonko". Wzór zaprojektowała i opisała wspaniała, cudowna i utalentowana Jewgienia Tyczenko - już kiedyś robiłam 3 pufy według jej wzorów [ klik! klik! kliiiiik! ].




Użyłam tylko pierwsze 40-kilka okrążeń, potem obróciłam robótkę na lewą stronę i dorobiłam rancik ze słupków reliefowych, tak żeby można było przewlec przez to włóczkę i ściągnąć pokrowiec pod taboretem. Taki rancik robiłam dla każdego pokrowca. 



Ale wracając do tej Siduszki, to:



Kolejny pokrowiec, na taboret do przedpokoju, zrobiłam według wzoru Jewgienii [ "Ромашка" ], czyli "Romaszka", czyli po naszemu "Rumianek". Znowu użyłam tylko pierwszych 40-kilka okrążeń i na koniec dorobiłam rancik do ściągnięcia pod taboretem.




Oryginalny wzór ma dużo więcej okrążeń:



Ostatni pokrowiec, na taboret do łazienki, powstał według wzoru [ "Апрель" ], czyli "Apriel", czyli "Kwiecień", oczywiście autorstwa Jewgienii (czy wspominałam już, jaka ona jest wspaniała i utalentowana?!?!?!?!). 





Znowu użyłam pierwsze 40-kilka okrążeń, ale potem dorobiłam jeszcze naprędce czerwone popkorny już na zamocowanym pokrowcu, bo wzór skończył mi się tak "łyso" i czegoś mi tam brakowało wizualnie:



Cały oryginalny wzór liczy aż 95 okrążeń:

A tak prezentują się wszystkie pokrowce:


Nie mam pojęcia, ile włóczki zużyłam, ale była ona marki Elian Klasik, Elian Mimi i Elian Neon. Korzystałam z napoczętych resztek, więc mogę jedynie oszacować, że na jeden pokrowiec poszło dużo mniej niż jeden 50-gramowy motek każdego koloru. W każdym razie, każdy z pokrowców zajął mi aż 8 godzin pracy!!!


Na przełomie zimy i wiosny przerobiłam też wierzch [ tej pufy ], żeby bardziej pasował do [ tej pufy ]. A żebyście nie musieli klikać w jakieś zaszłości historyczne, to zamieszczam zdjęcia :P



Pufa z butelek, ta o białym boku, dostała nowy wierzch zrobiony według wzoru Jewgienii Tyczenko [ "Maj" ]. Pufa o niebieskim boku już miała taki wierzch, pisałam o tym [ tutaj ]. Na wyższej pufie trzymam nogi podczas czytania książek, a na niższej kładę laptopa i/lub kawę. I miskę z orzechami i inne łakocie...

Nie wykorzystałam wszystkich okrążeń (chociaż bardzo bym chciała!!!), ale pod tymi linkami znajdziecie samouczek do całego wzoru:



Co do wzorów Jewgienii - one są po rosyjsku, ale naprawdę nie ma się czego bać. Tam wszystko jest pokazane na zdjęciach i można się łatwo domyślić instrukcji szydełkowych. Jest to jednak dosyć trudna technika, zwana "overlay crochet", wiec w razie czego tu macie ściągę:

  • ВП - воздушная петля - wadusznaja pietlja - oczko łańcuszka
  • СБН - столбик без накида - stołbyk bez nakida - półsłupek (dosłownie: słupek bez narzutu)
  • ПССН - полустолбик с накидом - połstołbyk s nakidom - półsłupek nawijany, czyli z narzutem. Na innych stronach spotkałam się też z oznaczeniem: 1/2ССН.
  • ССН - столбик с одним накидом - stołbyk s adnim nakidom - słupek z jednym narzutem, czyli pojedynczy
  • СС2Н - столбик с 2-мя накидами - stołbyk z dwumja nakidami - słupek podwójny
  • ПК - попкорн - popkorn




Jeszcze na długo przed taboretami i pufami, czyli jakoś w zimie, zrobiłam na drutach trzy poszewki na poduszki:






We wszystkich poduszkach wykorzystałam ten sam motyw, czyli "Panel 34" z książki "Continuous Cables" autorstwa Melissy Leapman, str. 151. Wzór ma 33 oczka szerokości, ale w trakcie rozszerza się do 51 oczek. Uwielbiam Melissę Leapman prawie tak samo jak Jewgienię Tyczenko :) Do jesieni pewnie jeszcze napocznę ze dwa swetry według jej wzorów!


I to by było na tyle w ramach letniego pitu-pitu, mam nadzieję, że poklikacie w zalinkowane wzory szydełkowe, wydziergacie sobie coś ładnego i może nawet poduczycie się rosyjskiego :) Podobno regularne używanie języków obcych obniża ryzyko zapadnięcia na chorobę Alzheimera w podeszłym wieku. Więc jak teraz sobie poczytacie po rosyjsku, to na starość nie będziecie się musieli zastanawiać, jak się nazywa ten Niemiec, co Wam wszystko chowa ;)



sobota, 13 lipca 2019

Dywan w słupki reliefowe

W tym tygodniu wydziergałam dywan złożony w zasadzie tylko z oczek łańcuszka i przednich słupków reliefowych. Wyszło mi takie cóś o średnicy 170 cm:






Zużyłam około półtora kilometra sznurka bawełnianego o grubości 5 mm, do tego wzięłam szydełko 5 mm. 


Dywan sprawia takie wrażenie, jakby był napompowany powietrzem. Ale jestem bardzo niezadowolona ze środka - wyszedł zbyt gęsty i musiałam go "utuptać" do zdjęcia, żeby w miarę płasko wyglądał. Gdyby pozwolić mu na przybranie trójwymiarowego kształtu, pewnie wyglądałby, jak kapelusz Włóczykija z Muminków.



Na brzegu zrobiłam dwa okrążenia słupków, jedno okrążenie półsłupków nawijanych w tylną pętelkę i jedno okrążenie oczek ścisłych, także w tylną pętelkę:



Totalnie improwizowałam i nie mam dla Was schematu, ale pewnie jeszcze pomęczę ten wzór, poprawię środek i może zrobię mniejszą wersję na przedpokój? Te słupki reliefowe bardzo wymęczyły moje nadgarstki, więc w przyszłym tygodniu zrobię coś lżejszego - wzorzyste pokrowce na taborety :) 





sobota, 6 lipca 2019

Dywan w sześciokąty

Odkryłam ostatnio piękny wzór [ klik! klik! klik! ] na Pintereście - właśnie, jeżeli nie macie tam konta, to koniecznie sobie załóżcie, żeby Was nie omijały liczne wspaniałości! I tak sobie popatrzyłam na ten wzór, policzyłam słupki (wyszły 24 słupki na jeden motyw) i machnęłam w 6 godzin ten oto dywan:


Dywan mierzy 160x140 cm i zużył 1100 cm sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Do tego używałam jak zwykle szydełka 9 mm. 


Na początku podstawy sześciokątów miały leżeć równolegle do kanapy, ale dywan wyszedł "dłuższy niż szerszy" i musiałam go obrócić o 90 stopni:


Do dywanu dodałam ramkę ze słupków pojedynczych - na bokach robiłam po dwa słupki pojedyncze w jeden słupek boczny. Miałam jeszcze na tyle dużo sznurka, że jako ostatnie okrążenie dałam półsłupki w tylną pętelkę. A potem zamocowałam frędzle:



Wzór jest naprawdę prosty, wystarczy zerknąć na niego raz i potem robota sama idzie. Nawet nie trzeba go rozrysowywać na kartce :)