piątek, 31 sierpnia 2018

Dywan ze zdjęcia

Podczas gdy inni Internauci googlają w poszukiwaniu śmiesznych filmików z kotami, ja googlam po różnych portalach rękodzielniczych w poszukiwaniu inspiracji. No i nie uwierzycie, jakie śliczności znalazłam w internetach!!!

Ale do rzeczy - na [ etsy ] znalazłam przepiękne serwetki autorstwa Ałły Czikałowej :)  Koniecznie kliknijcie na link do [ arcydzieła ], które mnie zainspirowało do zrobienia dywanu. Tak mi się spodobał środek tej serwetki, że postanowiłam go odtworzyć tylko na bazie zdjęcia. Pewnie wszystko poprzeinaczałam, zrobiłam nie takie długości łańcuszków jak trzeba, ale wyszło mi coś w miarę podobnego, a przynajmniej tak będę sobie wmawiać:







Oryginalny wzór Ałły jest "ośmiodzielny", ale po przełożeniu go na sznurek o grubości 5 mm zmieściło się tylko sześć początkowych popkornów. Po odtworzeniu środka dodałam jeszcze jedno okrążenie płatków, a potem powtórzyłam okrążenie podwajające popkorny i dołożyłam jeszcze trzy okrążenia płatków.




Nie oszukujmy się, dywan ten nie jest funkcjonalny i łatwo można się o niego potknąć. Ale jaki jest mięciutki!!! Taki w sam raz na zimę. Tak, wiem, że niedawno były upały, ale lepiej być przygotowanym ;)

Aaaa! Zapomniałabym o szczegółach: zużyłam około 950 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm, do tego użyłam szydełka 9 mm, a cały dywan mierzy 125 cm średnicy. Dziergałam go przez 3 dni, czyli jakieś 7 godzin :P





wtorek, 21 sierpnia 2018

Udawanie drucianych ściegów szydełkiem

W ciągu tego tygodnia przerobiłam bardzo mało sznurka, ale za to ile się nauczyłam!!! Przećwiczyłam dwa proste ściegi szydełkowe, które wyglądem udają ściegi druciane: lewe i prawe oczka. Rezultatem są dwa koszyki - jeden duży na motki włóczki i jeden mniejszy na różne rzeczy, które z reguły leżą luzem w salonie. Zużyłam około 100 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm na mały koszyk i około 250 metrów tego samego sznurka na duży koszyk. Do tego jak zwykle użyłam szydełka 9 mm.




Lewe oczka


Zaczniemy od dna koszyka, które ma się nijak do prawych i lewych oczek, ale przecież każdy koszyk musi mieć dno :)

Robimy 12 oczek łańcuszka i absolutnie nie łączymy ich w koło! W pierwsze i w ostatnie oczko robimy po 16 słupków pojedynczych, a w 10 środkowych oczek robimy z obu stron słupki podwójne:



W kolejnym okrążeniu:
  • w słupki podwójne robimy słupki podwójne,
  • w zaokrąglone końce robimy na zmianę: słupek, dwa słupki, słupek, dwa słupki...



Teraz obracamy robótkę tak, aby szydełko znalazło się na dole. Będziemy robić półsłupki w nóżki słupków z poprzedniego okrążenia:


Dzięki temu powstanie rancik:



Ponownie obracamy robótkę, tak aby szydełko znalazło się na górze. Będziemy robić oczka ścisłe w tylną pętelkę:



Środek nie przypomina żadnego ściegu drucianego, ale za to na zewnątrz  mamy imitację lewych oczek :)




Prawe oczka


Znowu zaczynamy od dna koszyka:
  • w pierwszym okrążeniu robimy 16 słupków w magiczną pętlę,
  • w drugim okrążeniu podwajamy każdy słupek, czyli robimy dwa słupki w jeden (mamy 32 słupki),
  • w trzecim okrążeniu podwajamy co drugi słupek (mamy 48 słupków),
  • w czwartym okrążeniu podwajamy co trzeci słupek (mamy 64 słupki),
  • w piątym okrążeniu podwajamy co czwarty słupek - mamy łącznie 80 słupków,
  • tak w ogóle, to można to ciągnąć w nieskończoność... :)


Potem znowu obracamy robótkę i robimy półsłupki w pętelki należące do nóżek słupków:



Gdy rancik jest już gotowy, możemy się zabrać za udawanie prawych oczek. Ale uwaga!!! Ten ścieg jest bardzo szeroki i jeżeli wykorzystamy wszystkie 80 oczek ranciku, to robótka rozfalbani się na kształt miski lub nawet talerza. Dlatego w kolejnym okrążeniu pominęłam co szóste oczko

Gdy robimy normalne półsłupki, to wbijamy się szydełkiem pod pętelkę brzegową. Ale żeby zrobić imitację prawych drucianych oczek, musimy się wbić między nóżki półsłupka, następnie przeciągnąć pętelkę i dokończyć jak zwykły półsłupek:


W pierwszym okrążeniu nad rancikiem takie wbijanie między nóżki półsłupka może się okazać trudne. Ale wystarczy luźniej przerabiać ścieg, wówczas szydełko bez problemu się zmieści :) O dziwo, wnętrze koszyka nie przypomina lewych oczek:



Dorobiłam jeszcze uszy do dużego koszyka - pominęłam 6 oczek na brzegu, zrobiłam 12 oczek łańcuszka i kontynuowałam udawane prawe druciane oczka:


W ostatnim okrążeniu zrobiłam w pierwsze ucho 27 półsłupków (bo więcej nie weszło...). Policzyłam te półsłupki, żeby w drugie ucho zrobić ich dokładnie tyle samo.



I to by było na tyle :) Bardzo podobają mi się te koszyki i na pewno będę je używać. Muszę jednak przyznać, że dzierganie ciągle tego samego ściegu było bardzo nudne - już wolę fikuśne dywany, w których co chwilę zmienia się ścieg!



poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Dywan "Kalmia"

Napotkałam przepiękny wzór na portalu [ Ravelry ] - wzór nosi nazwę "Kalmia" i został zaprojektowany przez Aki Machidę dosłownie w lipcu tego roku! Taka świeżynka :) Od razu wydziergałam dywan, który ostatecznie mierzy 150 cm średnicy i zużył jakieś 800 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Robiłam go szydełkiem 9 mm łącznie przez 3 dni, czyli jakieś 9 godzin.






Możecie ściągnąć schemat Kalmii z [ bloga Aki Machidy ], który jest co prawda pisany po japońsku, ale mniej więcej w połowie strony znajdziecie napis "Download".

Wprowadziłam kilka zmian we wzorze:
  • w okrążeniu nr 7 zamiast podwójnych słupków reliefowych dałam zwykłe słupki pojedyncze - tak było szybciej, na dodatek słupki reliefowe w tym miejscu nie przydawały dywanowi jakiejś większej urody,
  • w 13-tym okrążeniu dałam o jedno oczko mniej w łańcuszkach (czyli 14 oczek zamiast 15), a w okrążeniu 14-tym robiłam dokładnie jeden słupek w każde oczko. Oryginał nakazywał zrobić 19 słupków w 15 oczek łańcuszka, ale robótka bardzo się przez to falbaniła. Dywan to nie serwetka, którą można namoczyć, rozciągnąć i przyszpilić do podłoża! Przez to mój dywan ma 18 powtórzeń motywu falkowego, podczas gdy oryginał miał tych powtórzeń 24.
  • w 21-szym okrążeniu dawałam tylko jedno oczko łańcuszka między słupkami pojedynczymi. Zamiast słupków podwójnych zrobiłam jeden słupek podwójny reliefowy o dwóch nóżkach + 2 oczka łańcuszka dookoła niego (nie bójcie się, narysuję to poniżej :P),
  • w okrążeniu nr 22 wszystkie słupki były pojedyncze i nie reliefowe,
  • darowałam sobie dwa ostatnie okrążenia i zamiast nich zrobiłam ramkę, dodając w dwóch okrążeniach słupki między motywami - znajdziecie jej schemat poniżej.




Przeważnie jestem krytyczna wobec własnych prac, ale ten dywan bardzo mi się spodobał :) Mam nadzieję, że wydziergam jeszcze więcej rzeczy według wzorów Aki Machidy!


niedziela, 5 sierpnia 2018

Małe dywaniki na balkon

Upał nie odpuszczał w tym tygodniu (no, może z wyjątkiem tej jednej godziny, podczas której był tajfun z gradem i mała powódź), postanowiłam więc zrobić cztery małe, szybkie i łatwe dywaniki. Będę je kłaść na zmianę na balkonie, żeby nagrzana podłoga nie parzyła mnie w stopy. Dywaniki są maciupkie, tak żeby się tylko podeprzeć jedną stopą w drodze z salonu na leżak. Bałam się też, że przy dużym dywanie słońce odbarwi na deskach dużą plamę po dywanie.



Używałam sznurka bawełnianego (5 mm), poliestrowego (5 mm) złożonego na pół (bo ciągnie się jak guma od gaci) oraz bawełnianego (3 mm) złożonego na pół. Do wszystkich sznurków używałam szydełka 9 mm i wszystkie użyte przeze mnie wzory wzięłam z [ youtubowego kanału ] Natalii Alimpijewej, która kiedyś zrobiła też [ ekranizacje ] moich dywanów :)


Na pierwszy dywanik wybrałam wzór o wielce sugestywnej nazwie "Reliefowy". Zrezygnowałam z ostatniego okrążenia z pikotkami, bo dywanik wydawał mi się już wystarczająco udekorowany. Ostatecznie mierzy on 70 cm średnicy i pożarł około 250 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm.



A tu macie samouczek autorstwa Natalii :) Aha, nie tylko samouczki, ale i same wzory są autorstwa Natalii!!!



Drugi dywanik popełniłam ze sznurka bawełnianego (3 mm) złożonego na pół i baaaardzo żałuję, że nie użyłam grubszego szydełka. Nic to, nie chce mi się pruć i robić od nowa, mimo że dywanik falbani się. Użyłam wzór "Zimowa bajka", a dokładniej jego 8 pierwszych okrążeń. Wystarczyło to na 45 cm średnicy. Poszło jakieś 250 metrów sznurka, ale był on złożony na pół, można więc liczyć 125 metrów sznurka o grubości 5-6 mm.



Pierwsza część samouczka opisuje okrążenia od 1 do 7:



[ Tu znajdziecie ] drugą część samouczka!

Trzeci dywanik najbardziej pasuje kolorem do błękitnego leżaka :) Wykorzystałam tu bezimienny wzór sprzed trzech lat. Dywanik jest zrobiony głównie ze sznurka poliestrowego złożonego na pół. Ma on 50 cm średnicy.


I jeszcze samouczek  - uważajcie, bo wideo... piszczy ;)




Wzór na czwarty dywanik również nazywa się "Reliefowy". Dywanik ten zrobiony jest całkowicie ze sznurka poliestrowego i mierzy 52 cm średnicy. Zużył jakieś 320 metrów sznurka złożonego na pół, co można przełożyć na jakieś 160 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm.





Bardzo miło dziergało mi się takie maleństwa - jedna, dwie godziny i dzieło gotowe :) Jeżeli lubicie sobie dorabiać rękodziełem, to takie malutkie rzeczy są szybkie do zrobienia i są chętniej kupowane, niż duże rzeczy!