niedziela, 28 czerwca 2015

Jak zrobić warkocz na szydełku

Cały tydzień spędziłam na nauce robienia warkoczy na szydełku. Szydełkuję około 3 razy szybciej niż robię na drutach, ubzdurałam więc sobie, że nauczę się robić "szybsze" warkocze, dzięki czemu zrobienie dywanu warkoczowego potrwa 8 godzin zamiast 24, a ja zdobędę sławę, pieniądze i dozgonną wdzięczność całej ludzkości :D Nie mogłam się bardziej mylić! Warkocze na szydełku to mordęga, która przeważnie daje dosyć nierówne i kanciaste efekty. Po wielu próbach spodobał mi się właściwie tylko jeden podwójny warkocz.

Do zrobienia warkocza będziemy potrzebować dwa dosyć rzadko używane ściegi, które na dodatek chyba nie mają polskiej nazwy (a przynajmniej nie znalazłam takowej):
- front-post double crochet (w skrócie: fpdc), czyli "przednio-nóżkowy słupek",
- back-post double crochet (w skrócie: bpdc), czyli "tylno-nóżkowy słupek".

Obydwa te ściegi wymagają przewleczenia szydełka z obu stron (czyli tak jakby dookoła) słupka. Przedstawiłam je na osobnych filmikach:




Jak widać, słupki tylno-nóżkowe wyglądają z lewej strony jak przednio-nóżkowe i vice versa. Ponieważ słupki tylno-nóżkowe są brzydsze, będą stanowić poboczne tło naszego warkocza, będą więc takim odpowiednikiem lewych oczek robionych na drutach.

Zrobimy taki warkocz: 


Ja korzystałam z poliestrowego sznurka o grubości 5 mm i szydełka 9 mm, ale możecie oczywiście wybrać inną "włóczkę".

Rząd 1. Zrób 22 oczka łańcuszka.

Rząd 2. Pomiń 3 oczka łańcuszka, zaczynając od 4-go oczka zrób 6 słupków, potem 6 słupków w jedno oczko*, potem 12 słupków do końca łańcuszka. Odwróć robótkę po każdym rządku.

* będzie to jedno z pasm warkocza. Gdyby te 6 słupków zamocować każde w osobnym oczku łańcuszka, to robótka byłaby za szeroka na dole.

A tak wygląda nasza robótka po drugim rzędzie:


Rząd 3. 2 oczka łańcuszka, 5 słupków przednio-nóżkowych, 12 słupków tylno-nóżkowych, 6 słupków przednio-nóżkowych, 1 półsłupek nawijany w oczko łańcuszka:



Do zrobienia czwartego rządku niezbędna będzie wiedza: jak zrobić... "odnóże" :D Heh, chyba nie mam talentu do nadawania nazw ściegom :D


Rząd 4. 2 oczka łańcuszka, 6 słupków tylno-nóżkowych, odnóże na sześciu następnych oczkach, drugie odnóże na kolejnych sześciu oczkach, 5 słupków tylno-nóżkowych, 1 półsłupek nawijany:



Rząd 5. 2 oczka łańcuszka, 5 słupków przednio-nóżkowych, krzyżujemy dwa odnóża (warkocza, nie swoje!) przerabiając je słupkami tylno-nóżkowymi, potem jeszcze 6 słupków przednio-nóżkowych i 1 półsłupek nawijany. Lepiej jest to obejrzeć na filmiku:


Rzędy 6, 7, 8, 9 - zaczynamy od zrobienia dwóch oczek łańcuszka, kończymy zawsze półsłupkiem nawijanym, pozostałe oczka przerabiamy tylno- lub przednio-nóżkowo, zależy na co natrafimy:



A potem powtarzamy aż do znudzenia rzędy 4-9.


Gdybyście chcieli zrobić warkocz potrójny, to wystarczy nabrać tylko 23 oczka a następnie: pomiń 3 oczka łańcuszka, zaczynając od 4-go oczka zrób 6 słupków, potem 6 słupków w jedno oczko, znowu 6 słupków w jedno oczko, potem 12 słupków do końca łańcuszka. Czyli dwa pasma warkocza byłyby zamocowane łącznie tylko na dwóch oczkach łańcuszka (każde na swoim) - najpierw krzyżujemy właśnie te dwa pasma.

Ale mój warkocz potrójny wyszedł mi bardzo kanciasty i się do niego trochę zniechęciłam:


Naszła mnie taka myśl, żeby w ramach polubienia warkoczy szydełkowych zrobić pufę z butelek w tym stylu :) Pomyślę...

Aha, podczas nauki korzystałam z tych źródeł:
Warto tam zajrzeć, bo ładne rzeczy robią :)



poniedziałek, 22 czerwca 2015

Relacja z pokazu w Baninie

W zeszłą sobotę miałam drugi już pokaz dziergania w sklepie mi.mo w Baninie. Tym razem robiłam pokrowiec na pufę z opony. Łącznie zużyłam 350 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm, korzystałam z szydełka 10 mm. 

Wierzch jak zwykle zrobiłam płaski, żeby kubek z kawą się nie przewracał. Ale kiedyś w końcu zaszaleję i zrobię fikuśny wierzch w kolorze kawy z mlekiem - to rozwiąże wszystkie problemy niestabilnych naczyń z kawą ;)


Ledwo napoczęłam brzeg, gdy pojawiły się truskawki. I od tej pory moja koncentracja zaczęła zanikać ;) 


Były naprawdę przepyszne, idealnie słodkie...

Ochotnicy nie zjawili się tak licznie, jak na poprzednim pokazie, ale i tak jedna osoba odważyła się samodzielnie poszydełkować. 


Cały pokrowiec robiłam na szydełku, ponieważ bok robiony na drutach jest zbyt ażurowy i opona prześwituje przez niego. Tak więc radośnie przystąpiłam do dziergania ścisłego szydełkowego boku, po czym zapomniałam się i jedno okrążenie zrobiłam ażurowe, bo przecież opona może tak ładnie prześwitywać :D To przez truskawki.


Gdyby ktoś miał ochotę pomacać gotowe dzieło albo na nim posiedzieć, to zapraszam do Banina na ul. Lotniczą 62 - trzeba wejść po schodach na pierwsze piętro, a następnie w lewo. Macać lub siadać można od poniedziałku do piątku w godzinach 11-18, a w soboty w godzinach 10-15.


piątek, 19 czerwca 2015

Dywan w baloniki

Takiego ażurowego dywanu w kształcie prostokąta chyba jeszcze nie zrobiłam. Zaczęło się od tego, że odkryłam stronę mypicot ("moja pikotka"? :D) - od razu sobie kliknijcie "Patterns & tutorials" u góry po prawej i wybierzcie coś z działu "Crochet patterns". Moją uwagę szczególnie przykuł balonikowy wzór i od razu postanowiłam go wykorzystać:



Dywan mierzy 140x160 cm ale niestety nie mam pojęcia, ile wykorzystałam sznurka - był on z odzysku, a nie z motków. Ale kiedyś w końcu kupię wagę, zważę dywan i przeliczę na motki. Pewnie dałabym radę zrobić go w jeden dzień, ale ostatnio się bardzo leniłam :/ (właśnie, gdybym znowu się leniła, to proszę mnie bodnąć za pomocą e-maila albo na facebooku!). Mimo swojej ażurowatości, dywan zjadł całkiem sporo sznurka. Początkowo chciałam zrobić dłuższy dywan, ale w połowie pracy zaczęło mi bardzo brakować surowca. Jak zwykle korzystałam z szydełka 10 mm i sznurka bawełnianego o grubości 5 mm.

Najgorszą częścią całej pracy było przewracanie dywanu na drugą stronę po zrobieniu każdego rządku (ale dzięki temu z obu stron wygląda tak samo!). Wolałabym już się przesiadać dookoła. Drugim minusem są boki, które nie wyszły zbyt równo, ale to akurat wina wzoru, a nie moja :P Przez to podczas obrębiania musiałam kombinować ze słupkami różnej długości - na szczęście widać to tylko z bardzo bliska :)


W planach mam teraz nauczyć się robić warkocze na szydełku - widziałam w internecie, że się da! Chociaż nic nie pobije warkoczy zrobionych na drutach...