wtorek, 31 października 2017

Z-owalizowane i sprostokątyzowane koło

To miał być wpis o tym, jak "zowalizować" koło. Myślałam, że to sobie ładnie rozpiszę matematycznie i wyjdzie mi śliczny owal, ale efekt końcowy jest daleki od tego, co sobie wymarzyłam. Owal chyba nie jest moim ulubionym kształtem. Niby wiem, jak się rysuje elipsę - wystarczy mieć dwa gwoździki, sznurek i ołówek. Ale z dywanem to nie jest taka prosta sprawa. Na dywan zużyłam 1350 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm, a szydełko miało rozmiar 9 mm. Wymiary bez frędzli to 160x189 cm.








Na środek dywanu użyłam 7 okrążeń wzoru "Harmony" autorstwa Patricii Kristoffersen. Wypróbowałam już kiedyś ten wzór w [ małym szarym dywaniku ]. Wzór znalazłam w gazetce "The Best of Patricia Kristoffersen". Potem zrobiłam ten nieszczęsny niby-owal korzystając ze słupków i półsłupków o różnej wysokości, a potem wyznaczyłam idealne miejsce na narożniki i zrobiłam siateczkę:
Na końcu zrobiłam ramkę (po 3 oczka w pętelkę siateczki, ale aż 5 oczek na rogach) i dodałam frędzle. O siateczce pisałam już [ tu ] oraz [ tu ] - w tym drugim wpisie bardzo ładnie wyszedł mi owal, ale to dlatego że zgapiłam czyiś gotowy wzór :P

Nigdy więcej owalu!!!



wtorek, 24 października 2017

Puchate kule

Co roku na dwa tygodnie przed Świętami dociera do mnie, że już od dawna powinnam była robić bombki. Zaczynam wtedy panikować i robić wszystko bardzo szybko i (trochę) byle jak. Tego roku postanowiłam zacząć robić bombki już w październiku, żeby potem w grudniu już tylko leżeć i pachnieć.




Próbowałam różnych sposobów, ale różowa bombka bardzo nie chce wisieć w tym samym kierunku, co pozostałe :( 

Duża kula wisi na oknie w pokoju ze schodami, żeby odstraszać ptaki. Bez tych ozdóbek ptaki ciągle odbijałyby mi się od okien!


Z zeszłego roku zostały mi trzy styropianowe kule o promieniu 10 cm i jedna kula o promieniu 12 cm. Dla wszystkich kul postanowiłam wykorzystać wzór "Mandala Madness" autorstwa Helen Shrimpton [ klik ], a raczej sam początek tego wzoru. Cały wzór ma około 111 okrążeń (nie, nie wcisnęłam jedynki zbyt wiele razy; słownie: "sto jedenaście")!!!

Część wzoru Mandala Madness została przez kogoś przetłumaczona na polski i można ściągnąć to tłumaczenie w postaci plików PDF:
ale ja korzystam z oryginalnego opisu po angielsku: [ część 1 ], [ część 2 ],  [ część 3 ].


Mniejsze kule mają tylko 10 okrążeń, z czego ostatnie 3 okrążenia pozmieniałam tak, aby robótka wychodziła półkulista a nie płaska:
  • okr. 8 - nie dodawałam żadnych półsłupków,
  • okr. 9 - oprócz słupków podwójnych z oryginalnego wzoru robiłam 3 dodatkowe słupki podwójne na trój-łańcuszkach,
  • okr. 10 - nie składałam ściegu na pół, tylko robiłam dookoła zwykłe słupki podwójne.
Wystarczyło 10 okrążeń, aby półkule ładnie przylegały do styropianowej kuli i dały się zespolić szydełkiem:


Dla mniejszych kul zużyłam różne resztki włóczki o różnych grubościach ale cały czas korzystałam z szydełka 3 mm. Większa kula dostała ubranko zrobione z kordonka odpowiedniego dla szydełka 3 mm. Korzystałam jednak z szydełka 1.5 mm, bo chciałam aby robótka była bardziej zwarta. Do 13-go okrążenia nie zmieniałam wzoru, ale potem: 
  • okr. 14 - nie robiłam dwóch słupków w oczko dookoła łuku, tylko po jednym słupku,
  • okr. 15 - bez zmian,
  • moje okr. 16: słupek podwójny o dwóch nóżkach między płatkami, słupek pojedynczy na prawo i na lewo od niego, półsłupek nawijany na prawo i na lewo. Reszta to zwykłe półsłupki:

  • moje okr. 17: słupki podwójne dookoła,
  • łączenie półkul oczkami ścisłymi.

Tak tylko przypomnę, że rok temu robiłam [ dywan ] według wzoru Mandala Madness. Zużyłam wówczas 8.3 kg resztek sznurka i dojechałam do 45-go okrążenia :)





A jeszcze wcześniej wykorzystałam ten wzór na wierzch [ pufy ]:



Coś mi mówi, że to nie jest ostatnie moje doświadczenie ze wzorem Mandala Madness :) 



czwartek, 12 października 2017

Mały dywanik na przedpokój

Korzystając z deszczowej pogody przysiadłam na przedpokoju i przedziergałam poprzedni dziurawy dywanik w nowy, nieco mniej dziurawy dywanik, o który trudniej jest się potknąć. Nowe dzieło ma 130 cm średnicy i zużyło około 600 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Korzystałam z szydełka 9 mm. 






Wzór absolutnie nie jest mój - jest to fragment serwetki "Pure Rhythm" (po naszemu: czysty rytm) zaprojektowanej przez Patricię Kristoffersen. Wzór zaczerpnęłam z publikacji "Pineapple Elegance" (czyli: ananasowa elegancja) wydanej przez Leasure Arts w 2002 roku. Całą serwetkę możecie zobaczyć na [ tej stronie ] na portalu Ravelry. Ja pożyczyłam tylko 17 z 37 okrążeń, a resztę przyozdobiłam zwykłymi słupkami aż do wykończenia sznurka.


Moją uwagę przykuł jeden ciekawy ścieg - popkorny na zmianę z "X":



Ścieg ten opiera się na okrążeniu postaci {4 słupki, 1 oczko łańcuszka}powtarzać i robi się go następująco:

1. Zrób popkorn z czterech słupków w przestrzeń jednołańcuszkową poprzedniego okrążenia.





2. Zrób podwójny słupek reliefowy przedni dookoła ostatniego (czyli czwartego) słupka z grupy czterosłupkowej z poprzedniego okrążenia.




3. Zrób 5 oczek łańcuszka.


4. Najtrudniejsza część: zrób podwójny słupek reliefowy przedni dookoła pierwszego słupka z tej samej grupy czterosłupkowej z poprzedniego okrążenia. Ten nowy słupek reliefowy jest robiony nad poprzednim słupkiem reliefowym.





Nowy dywanik jest dużo wygodniejszy od poprzedniego. Ma bardziej gęsty środek i ciężej się o niego potknąć, ale oczywiście tęsknię za poprzednim ażurowym wzorem.

Ręce mi się niszczą od sznurka - do następnego wpisu zrobię bombki włóczkowe i kordonkowe :) W grudniu nigdy nie mam na nie czasu, a kiedyś przecież trzeba je zrobić!



piątek, 6 października 2017

Prosty dywan do salonu

W obliczu hord gości potykających się o [ ażurowy dywan ] w salonie skapitulowałam i wydziergałam coś mniej dziurawego. Poza tym, ciężko się to to odkurzało. Co gorsza, Małżonek narzekał, że podczas trzepania dywanu trzepaczka ciągle utykała w dziurach, a okoliczne panie wyprowadzające pieski na spacer zerkały nań podejrzliwie. 




Dla porównania - tak wyglądała wersja "przed":


Bardzo tęsknię za tą wersją :(

Nowy dywan ma zaledwie 190 cm średnicy (czyli 30 cm mniej niż jego poprzednik) i zajął mi jakieś 10 godzin pracy. Zużyłam na niego 1300 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm, a szydełko miało 9 mm. 

Wzór na środek dywanu zaczerpnęłam z [ rosyjskiego inernetu ], chociaż opis wzoru jest po japońsku :D Wykorzystałam pierwsze 20 okrążeń, od czasu do czasu zmniejszając liczbę oczek w łańcuszkach.


Potem skołowałam ośmiokąt słupkami o różnej wysokości:



Gdy środek był już kolisty, przeszłam z koła do spirali, żeby uniknąć brzydkiego szwu na łączeniu okrążeń:



Podczas spiralnych okrążeń robiłam dwa słupki w jedno oczko 16 razy na okrążenie (bo 8 to za mało) - przeważnie w regularnych odstępach od listków we wzorze. Gdy dywan zaczynał się falbanić, robiłam okrążenie bez dodawania oczek.


Bardzo tęsknię za ażurowym dywanem. Wersję przedpokojową też będę musiała przerobić na coś, o co ciężej się potknąć :( Ehhhh..... A było tak pięknie:


Jak myślicie, czy postawienie tabliczki "Nie chodzić" albo "Ubytki w nawierzchni" byłoby wielkim nietaktem?