piątek, 10 listopada 2017

Szykujcie szydełka!

Jak co roku chciałabym obwieścić wspólne grudniowe dzierganie dywanu :) Od pierwszego grudnia przez trzy tygodnie będę udostępniać po kawałku instrukcje wykonania tego oto dywanu, przy czym instrukcje będą miały postać słowno-rysunkowo-zdjęciową i czasem też filmową:





Grudniowa akcja będzie czymś w rodzaju kalendarza adwentowego odliczającego czas do Świąt Bożego Narodzenia. Dzieci często dostają takie kalendarze z czekoladkami, ale dla dziewiarek bardziej pasuje kalendarz udostępniający kawałki wzoru na robótkę. Chociaż osobiście nie wzgardziłabym kalendarzem z czekoladkami ;)

Celem takiej akcji jest wyznaczenie sobie codziennie około pół godziny czasu, żeby wśród przedświątecznej krzątaniny wyciszyć się i odpocząć nad robótką. Potem można komuś podarować tę robótkę w prezencie albo zatrzymać arcydzieło dla siebie. No i obowiązkowo trzeba mi wysłać zdjęcie swojej pracy, ja je potem wystawię na facebooku i będzie można już zbierać ochy, achy i inne lubiki :)

Mój dywan mierzy 140 cm średnicy i zużyłam na niego około 900 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Korzystałam z szydełka 9 mm. Dywan ma 26 okrążeń.

Co będzie potrzeba
  • 900 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Oczywiście każdy dzierga w innym stylu, np. inaczej napinając nić/włóczkę/sznurek, lepiej jest więc zamówić trochę więcej sznurka! A z resztek zawsze można zrobić np. mały koszyk :) 
  • Szydełko - jeżeli macie świeżo kupiony, nieużywany sznurek, to będziecie potrzebować szydełko 10 mm. A jeżeli sznurek pochodzi z jakichś sprutych resztek i jest już taki zużyty, chudszy i ogólnie zmęczony życiem, to lepsze będzie szydełko 9 mm.
  • Miejsce na podłodze - na dywanie trzeba siedzieć podczas pracy, żeby się ładnie uprasował! O, np. tak:
    Ach, jaka byłam szczupła na tym zdjęciu...
    Za to teraz mam czym ugniatać dywany :D
  • Około 30 minut dziennie (czasem mniej, czasem więcej...) od 1-go do 21-go grudnia. Każdy oczywiście dzierga we własnym tempie, ale postaram się tak poprzydzielać okrążenia do poszczególnych dni, żeby zarówno zajęte bizneswomen jak i (równie zajęte) kokoszki domowe miały czas trochę podziergać.

Czego nie będzie potrzeba
  • Na dywan tak naprawdę nie potrzeba sznurka o grubości 5 mm. Może być jakakolwiek inna grubość sznurka, ale wtedy pamiętajcie, żeby szydełko miało grubość dwa razy taką jak sznurek. Przy sznurku innej grubości zmieni się potrzebny metraż oraz wymiary gotowego dzieła, ale nie umiem przewidzieć o ile.
  • Wcale nie trzeba robić dywanu! Jeżeli nie macie miejsca na taki dywan, albo nie lubicie dywanów w takim stylu, to zawsze można zrobić serwetkę albo poduszkę według mojego wzoru. Taką serwetkę można potem rozciągnąć na tamborku, dodać koraliki i pióra i robić łapacz snów. Wygooglajcie sobie ten łapacz snów, bo to bardzo fajna sprawa :) Gdybyście robili serwetkę, to niestety nie wiem, ile trzeba kupić kordonka, bo kompletnie się nie znam na cieniutkich kordonkach i szydełkach.
  • Nie trzeba wykorzystywać całego wzoru! W tym roku zaszalałam i wyszło mi aż 140 cm średnicy dywanu. Ale można go przecież skończyć kilka okrążeń wcześniej.
  • Nie trzeba, a wręcz nie wolno wykorzystywać sznurka poliestrowego. Jest on bardzo lekki i delikatny. Dywan zrobiony z takiego sznurka ciągle przesuwałby się, na dodatek łatwo jest poszarpać ten sznurek np. paznokciem. Nie polecam też elastycznych sznurków. 
  • Nie należy zapraszać do dziergania małych i ciekawskich zwierzątek domowych, bo mogą sobie zrobić krzywdę wśród kłębów sznurka. A jeszcze gorzej, jak go okupkają, pogryzą, zapętlą i rozwloką z szatańskim błyskiem w oku po całym mieszkaniu :D Lepiej więc wyprosić domowe stworzonka do innego pokoju na czas robienia dywanu. Potem można je zaprosić na podziwianie gotowego dzieła :)

Zaczynamy 1. grudnia!!!

2 komentarze:

  1. Super! Nie mogę się doczekać ����

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł świetny. Niestety z wielu względów muszę tylko pokibicować. Może innym razem się przyłączę :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń