poniedziałek, 5 stycznia 2015

Kaczeńce

Początek roku postanowiłam przywitać niezmiernie żółtym dywanem zrobionym z mniejszych kawałków, które można wydziergać siedząc na ciepłej kanapie, a nie na zimnej podłodze. Dzierganie z kanapy ma jednak poważną wadę - podczas szydełkowania nie prasuje się jednocześnie dywanu własnym kuprem, przez co wychodzi on (dywan, nie kuper) mocno pognieciony i trzeba go na noc obciążać czymś ciężkim, np. ciężką lekturą.




We wszystkich kółkach wykorzystałam motyw dywanu adwentowego, dzięki czemu tylko raz zerkałam na wzór, a resztę kółek dziergałam na oko. Poszczególne fragmenty połączyłam na lewej stronie korzystając z cienszego sznurka - bałam się, że nie wystarczy mi grubszego sznurka.



Ciężko podać wymiary czegoś o tak niestandardowym kształcie. Powiem tylko, że dywan idealnie wpasowałby się w kwadrat o boku 140 cm. Zużyłam 934 metry sznurka o grubości 5 mm i bliżej nieokreśloną ilość sznurka o grubości 3 mm, a cała praca zajęła mi około 10 godzin, czyli ze dwa dni :D Dywanowa czasoprzestrzeń bywa zadziwiająca...

Szczegóły:

Model: Kaczeńce
Materiał: sznurek bawełniany, 5 mm + 3 mm do łączenia kawałków
Szydełko: 10 mm (plastikowe) + 5 mm do łączenia kawałków
Czas wykonania: około 10 h
Największe wymiary: 140 cm
Waga: 4.5 kg
Długość sznurka: 934 m


1 komentarz:

  1. Piękny dywanik w fantastycznym ciepłym kolorze! Ja wydziergalam ostatnio mój pierwszy koszyk ze zpaghetti i fajnie szybko szło,
    Zapraszam do siebie iglanitkaraczekpara.blogspot.co.uk
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń