piątek, 2 stycznia 2015

Noworoczne postanowienia zawodowe

Nie zacznę chodzić na siłownię i nie schudnę - nie ma się co oszukiwać. W tym roku moje postanowienia noworoczne będą bardziej realne :) Oto one:

1. Zrobić i odziergać mebel inny niż pufa, okrągły stoliczek czy hamak - marzę o krześle brazylijskim, ale nie mam go do czego przymocować. Chodzi mi też po głowie fotel, ale to już wyższa szkoła jazdy...

2. Zdobyć się na odwagę i wypróbować innego producenta/hurtownika sznurków, żeby mieć większy wybór i nie być zależną od jednego dealera.

3. Zrobić duży dywan wielokolorowy.

4. Zrobić duży dywan w kształcie skóry niedźwiedzia, ale tym razem na drutach, a nie na szydełku. Mam jeszcze głowę poprzedniego niedźwiedzia (kadłubek został przepruty na co innego), wisi na ścianie niczym trofeum myśliwskie i straszy gości :D

5. Obczaić fajny sznurek na narzuty i koce. 
5 i 1/2. Zacząć robić narzuty i koce.

6. Pobawić się maszyną dziewiarską (może być cudza).

7. Zainwestować w porządny komplet metalowych szydełek, żeby nie dostać zawału i dwóch wylewów gdy kiedyś złamie się moje ulubione plastikowe 10 mm.

8. W końcu nauczyć się robić skarpetki, a nawet zakolanówki, takie przaśno-jarmarczno-ażurowe i z warkoczami.

9. Zrobić sobie długi i gruby swetr do kolan. No oczywiście, że w warkocze, co za pytanie...

10. Dziergać dywany zawsze w bawełnianych rękawiczkach i bardziej dbać o dłonie.


Postanowienie numer 10 już dzisiaj złamałam :( A co Wy sobie postanowiliście?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz