czwartek, 12 listopada 2015

Takie tam, z resztek ;)

Ten dywan skończyłam już we wtorek, ale cały czas czekałam aż wyjdzie słońce i będę mogła zrobić zdjęcia. Nie doczekałam się do tej pory (i pewnie nie doczekam się aż do wiosny), wrzucam więc to, co dało się napstrykać:






Dywan mierzy 195x195 cm i zajął mi około 3 dni. Sam środek wydziergałam osobno i połączyłam potem z prawie gotowym dywanem z dziurą w środku.


Nie do końca jestem zadowolona z efektu - zrobiłam go z resztek, przy czym resztki te mają różne odcienie ecru. Tak więc już rozmyślam na co go przerobię :D Dam mu pożyć najwyżej jeszcze przez kilka dni!




11 komentarzy:

  1. Może go raczej spróbować jakoś zafarbować lekko? Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. NIE ZABIJAJ ... DYWANA ;P !!!
    A tak poważnie ... z podziwem śledzę poczynania i oczka cieszę od dawna ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale muszę go uśmiercić (a raczej: reinkarnować), bez ofiar się nie obejdzie!

      Usuń
    2. :( ... czasem trzeba po trupach do celu ;) ... za to następny będzie I D E A L N Y ♡

      Usuń
  3. Dywan jest oszałamiająco piękny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam. Dywan wspaniały. Zdjęcie na którym partnerują mu złote klapeczki , nie wiem dlaczego ale skojarzyło mi się trochę z wystrojem wnętrza w jakimś arabskim pałacu. Dla mnie wprost rewelacyjny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, klapeczki miały początkowo pokazywać skalę dywanów, aż pewnego razu mój kolega zapytał, czy jest to mój znak firmowy :D Bardzo lubię orientalny wystrój wnętrz, ale rzadko mi to wychodzi!

      Usuń
  5. Jennyyyy on jest piękny!!!! Pisałaś gdzieś jak go zrobic czy niestety nie ma nigdzie opisu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma opisu, całkowicie improwizowałam :( Nie podobał mi się ze względu na wielość odcieni, więc już dawno został spruty :(

      Usuń