wtorek, 5 lipca 2016

"Dlouhy sloupek" i "pevne oko"

Już ze dwa lata temu wpadł mi w oko kwadratowy wzór ze słowackiego (chyba? ewentualnie, czeskiego) bloga [ MyWay ]. Wzór ten leżakował sobie leniwie w zakładkach w przeglądarce, aż nadeszła jego kolej na zrobienie :) 


Wydawało mi się, że sznurka wystarczy mi tylko na 9-12 motywów i grubą ramkę, ale po zważeniu całości już wiem, że sprucie ramki dałoby 7 dodatkowych motywów - łącznie 16, czyli 4x4. Do tego doszłoby jeszcze jedno okrążenie ramki. Także nie przyzwyczajajcie się zanadto do tego dywanu, bo w ciągu najbliższego tygodnia trochę go przerobię. Póki co, dzieło waży 6.5 kg i mierzy 170x170 cm. Podejrzewam, że po przerobieniu będzie ciut większe, gdyż wzory są ażurowe, a ramka nie. 


Sam wzór [ klik!!! ] jest bardzo prosty. Początkowo chciałam go sobie wydrukować na kartce, ale zapamiętałam go już po przerobieniu pierwszego kwadratu. Nie do końca trzymałam się wzoru. W przedostatnim okrążeniu zrobiłam słupki nie tylko w oczka łańcuszka, ale także w inne oczka - inaczej robótka zawijała się do środka. A w ostatnim okrążeniu w rogach zrobiłam po 5 półsłupków. 


Zużyłam łącznie około 1350 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Motywy połączyłam na lewej stronie używając sznurka bistorowego o grubości 2 mm i szydełka 5 mm. Zwykle nudzą mnie dywany złożone z wielu małych elementów, ale tutaj elementy są tak wielkie, że nie zdążyłam się znudzić :P


Bardzo miło przeglądało mi się bloga [ MyWay ] :) Mam wrażenie, że ze wszystkich słowiańskich języków najbardziej podobne do polskiego są właśnie czeski i słowacki - są miłe dla oka (przy czytaniu) i dla ucha. A jakie zabawne ;)




8 komentarzy:

  1. Będę nudna, i znów powiem, że dywan jest przepiękny...

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Thank you, I'm glad you like it :)

      Usuń
  3. Rewelacja! Znowu będę ściągać od Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo! Mnie się podoba właśnie w takiej wersji - idealne połączenie ślicznych ażurowych elementów i prostej lamówki :-) Zakochałam się w nim...
    A najgorsze, że zupełnie nie wiem, kiedy spełnię swoje marzenie o dywaniku...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak każda praca...piekny !!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Dywan wygląda prześlicznie. Mam pytanko - jak potem takie cudo pielęgnować, gdy się zabrudzi. Jeśli masz chwilę, napisz czy go prać, czy dać do czyszczenia? Pozdrawiam, K :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniejsze dywany (takie do 4 kg) wrzucam do pralki. A większe staram się robić w ten sposób, żeby łatwo można było je rozpruć na 2-3 mniejsze części, uprać osobno i ponownie zespolić. Zupełnie nie mam doświadczenia z czyszczeniem chemicznym ani z czyszczeniem za pomocą odkurzaczy piorących. Trzeba by pogooglać, jak bawełna się zachowuje podczas takiego czyszczenia.

      Usuń