Postanowiłam ostatnio zredukować liczbę moich butelkowych puf i rozprułam dwie sześcienne pufy ([ tę ] i [ tę ]) w celu zrobienia kolejnej okrągłej. Miałam okazję zaobserwować, jak parę lat okazjonalnego siadania na pufach wygina i niszczy te butelki w środku - niewiele z nich nadawało się do przełożenia do nowej pufy! Chyba muszę zacząć kupować droższą wodę mineralną w lepszych jakościowo butelkach?
W każdym razie, dałam radę uzbierać łącznie 19 par butelek w miarę nadających się do utworzenia okrągłej pufy. Tak sobie myślę, że skoro tamte pufy były z recyklingu, to ta pufa jest "z recyklingu recyklingu" :D Sprułam też jeden z poprzednich pokrowców (łącznie 450 metrów sznurka poliestrowego) i wykorzystałam go prawie w całości na to cudo:
Nawiasem mówiąc, "cudo" powstało już tydzień temu, ale utknęłam robiąc zasłono-firany na okno kuchenne na po remoncie (który jakoś nadal się nie zaczyna :/) i nie mogłam się zabrać za popełnienie wpisu na bloga.
Na bok pufy użyłam wzór o wdzięcznej nazwie "Panel 32" z książki Melissy Leapman "Continuous Cables". Niestety, użyłam drutów 5 mm do sznurka o grubości 5 mm, więc musiałam się nieźle nasiłować. Wyrobiłam sobie więcej mięśni tu i ówdzie, obtarłam skórę na dłoniach i nauczyłam się kilku nowych przekleństw. Wzór na górę całkowicie zaimprowizowałam i nie zrobiłam z niego żadnych notatek. Mam nadzieję wykorzystać go kiedyś w jakimś dywanie, o ile go nie zapomnę.
Konstrukcja pufy jest taka sama, jak poprzednio: [ klik! ] i wymiary też są takie same, jak poprzednio - czyli 36 cm wysokości i 43 cm średnicy.
Gdybyście zrobili jakąś własną butelkową pufę, to bardzo proszę o zdjęcia! A nie ciągle tylko dywany i dywany... :P
Gdybyście zrobili jakąś własną butelkową pufę, to bardzo proszę o zdjęcia! A nie ciągle tylko dywany i dywany... :P
Właśnie mam w planie zrobić sobie taką pufę tylko zastanawiam jakie butelki będą najbardziej odpowiednie?
OdpowiedzUsuńChyba są tylko dwa rodzaje butelek: proporcjonalne z talią i takie z chudą wydłużoną szyjką - tych drugich jeszcze nigdy nie używałam i nie wiem, czy da się je razem zmontować. Najważniejsze, żeby butelki były jednego rodzaju, czyli pochodzące od jednej "marki" wody.
UsuńCudna pufa ! Fantastyczna przeróbka :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
No tak, a ja od wczesnej młodości, czyli od ponad 50 lat uważałam że szydełkowanie jest nuuuuudne. I co teraz? Muszę wydobyć szydełka z niebytu i zabrać się do roboty. Inspiracji na Twoim blogu nie brakuje, a i opisy są. Gratuluję kreatywności i wspaniałego bloga.
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa :) Gdybyś zrobiła pufę lub dywan, to będę wdzięczna za zdjęcia i krótki opis :) A teraz - do roboty!!!
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńA gdyby butelki wypełnić piaskiem lub gresem, chyba tak te białe , szare kamyczki się nazywają? nie byłoby mocniejsze?
OdpowiedzUsuńNa pewno! Ale wtedy byłoby bardzo ciężkie :(
Usuń