piątek, 10 lutego 2017

Ply, wpi, gauge i inne zamorskie dziwadła

Muszę się Wam przyznać, że nic mnie tak nie drażni, jak konieczność przeliczania grubości sznurka na różne dziwne miary obowiązujące w innych, przeważnie zamorskich (a wręcz zaoceanicznych) krainach. Pół biedy, kiedy wrzucam projekt na serwis [ Ravelry ] - taki facebook dla dziewiarek - tam już się nauczyłam, żeby wybierać sznurek o grubości "super bulky". Ale do tego dochodzą jeszcze e-maile z pytaniami typu: "no fajnie, że podałaś grubość sznurka w ply, ale ile to będzie w wpi?". Aaaaaaaaaaarghhhhh! 

Pewnie nie dożyję czasów, gdy na całej kuli ziemskiej będzie panował system metryczny i gdy wystarczające będzie podanie informacji, że mój sznurek ma 5 mm grubości. Nie pozostaje mi nic innego, jak zaprzyjaźnić się z egzotycznymi ply i wpi. Ale co to takiego???

Ply

źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Plying

Wyobraźcie sobie kołowrotek. Może być taki tradycyjny, drewniany, sprzed kilkuset lat. No więc ply, to liczba włókien składających się na przędzę. Przykładowo: na obrazku obok  ply wynosi 3.

Uważam, że nie jest to najlepszy sposób określania grubości włóczki, ponieważ:
  • nie mamy danych na temat grubości poszczególnych włókien,
  • sznurek dywanowy nie powstaje w ten sposób!!! I dobrze, szlag by mnie trafił, gdyby sznurek mi się rozwarstwiał podczas pracy...

Ply jest szczególnie popularne w Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii. Sznurek, który używam do robienia dywanów, ma ply większe niż 16, a w Wielkiej Brytanii taki rozmiar sznurka często jest nazywany "Super Chunky".

Wpi


Jest to skrót od "wraps per inch", czyli po naszemu "liczba owinięć na jeden cal". Owijamy włóczkę dookoła ołówka albo drutu albo szydełka, itp..., nie za ściśle i nie za rzadko, czyli tak w sam raz i patrzymy ile takich owinięć zmieści się w jednym calu. 

źródło: http://www.woolfestival.com/articles/wpi.htm
Skoro jeden cal ma 2.54 cm (czyli 25.4 mm grubości), a mój sznurek ma 5 mm grubości, to wychodzi mi, że 2.54 cm/0.5 cm = około 5 wpi. Ta miara naprawdę mówi: 
podziel 2.54 przez grubość sznurka w cm, a dostaniesz wpi
Albo, w drugą stronę: 
podziel 2.54 przez wpi, a dostaniesz grubość sznurka w cm. 

Tylko po co dzielić, skoro wystarczy zapamiętać grubość sznurka? Ehhhh... Wpi jest popularne bardziej w USA niż w świecie brytyjskim. 

Jak to robią w Ameryce


Z lubością narzekam na ply i wpi, a tacy np. Amerykanie nie używają samych liczb do określania grubości włóczki, gdyż wolą... określenia słowne. Czyli: (0) lace, (1) super fine, (2) fine, (3) light, (4) medium, (5) bulky, (6) super bulky (< to mój sznurek!) oraz (7) jumbo.

W tabelce możecie zobaczyć, jak się mają różne miary do siebie i jakich narzędzi należy używać do poszczególnych grubości włóczki, sznurka, czy czego tam używacie:

Mądrości zamieszczone w tabelce zaczerpnęłam z [ Wikipedii ].


Gauge (wymawiaj: gejdż) 


O ile ply i wpi jestem w stanie od biedy przełknąć, tak do idei gauge nigdy się nie przyzwyczaję! Cóż to takiego? Otóż jest to liczba rzędów i oczek, jaka mieści się w kwadracie, np. 4x4 cale (czyli około 10x10 cm). Albo 1x1 cal, gdy robótka jest drobna. Za granicą można kupić specjalne linijki, które pomagają to mierzyć:

źródło: http://greenmountainfiberfestival.com/vendors.html

U nas raczej nie przykłada się do tego aż takiej wagi, ale przy umieszczaniu projektu na Ravelry zwykle muszę podać to nieszczęsne gauge. Czasem faktycznie to zmierzę, a czasem wpiszę z pamięci, bo przecież używam cały czas tego samego sznurka... i wtedy zwykle się pomylę :( Uważam, że mierzenie gauge jest w ogóle bez sensu w okrągłych robótkach!

W każdym razie, na Ravelry znalazłam tabelkę porównującą ply, wpi oraz gauge dla robienia na drutach:

źródło: http://www.ravelry.com/help/yarn/weights

Pytanie do zamorskich dziewiarek: używacie ply, wpi i gauge w codziennym życiu? Da się do tego przyzwyczaić? Pytałam kiedyś koleżankę, która długo mieszkała w USA, czy przyzwyczaiła się do tamtejszych miar i wag. Odparła, że owszem, da się żyć z jardami, uncjami, itd... ale nie da się przyzwyczaić do temperatury mierzonej w stopniach Fahrenheita :P A ja nigdy nie przyzwyczaję się do gauge!


2 komentarze:

  1. A ja przeczytałam dwa razy ten post i dla mnie to jakaś czarna magia :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ply i wpi to jest czarna magia! Ale chyba każdy kraj ma w swojej kulturze jakieś takie dziwactwo, że obcokrajowcy patrzą na to i się dziwią: "dlaczego oni sobie tego nie uproszczą?!".

      Usuń