środa, 16 sierpnia 2017

W tę i we w tę

Pierwsze dwa tygodnie sierpnia spędziłam na przepruwaniu wiosennej mandali [ klik! ] na trzy dywaniki w jednolitych kolorach o wielkości nadającej się do uprania. Mandala leżała ponad rok na moim stryszku i należało się już jej porządne pranie. Trzy dywaniki zostały zrobione mniej więcej według tego samego wzoru, największy z nich ma 110 cm średnicy:






Na jesieni zrobię z nich jakąś nową mandalę :)

Strasznie nudno się tak przepruwa dywan tylko w celu uprania sznurka... W międzyczasie zaczęłam więc robić wielki pasiasty dywan złożony z samych słupków - używam do tego różne kolorowe, świeżo wyprane i pachnące resztki sznurka:



Nowy dywan ma takie proporcje, że musiałam sobie przestawić kanapę do jego robienia. Jak go skończę, to się pochwalę :) 


2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Próbowałam naśladować z pamięci jeden ze wzorów Patricii Kristoffersen, zwłaszcza jeżeli chodzi o tę dziurę z płatkami.

      Usuń