Dawno nie robiłam dywanu z kafelków!!! Zwykle szkoda mi ciąć sznurek, ale przy robieniu dywanu z resztek nie mam takich sentymentów. Dywan ma wymiary 160x205 cm i zużył niecałe 2 km sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Dziergałam go szydełkiem 9 mm.
Na samym początku zrobiłam o trzy kafelki za dużo bo wydawało mi się, że są takie malutkie. Potem podczas łączenia zdałam sobie sprawę, że trochę za bardzo zaszalałam. Przy ułożeniu 5x3 kafelków dywan wchodziłby pod orbitrek, a instrukcja jego obsługi nakazuje stawiać go na gładkiej i twardej powierzchni (inaczej niemiłosiernie skrzypi podczas ćwiczeń!). Przy dorobieniu kafelka i ułożeniu 4x4 dywan spadałby na schody. Jeden kafelek ma wymiary 51x51 cm, zużył 135 metrów sznurka bawełnianego, a jego produkcja trwała równe 40 minut.
Kafelki są łączone na lewej stronie sznurkiem bistorowym (2 mm) szydełkiem 5 mm. Wkłuwałam się nie w tylną część pętelki, ale w taką pętelkę widoczną za nią. Na prawej stronie w ogóle nie widać tego łączenia. Dookoła dywanu doszły jeszcze dwa okrążenia białej ramki - nie liczyłam już, ile sznurka na to poszło.
O, np. na tym zdjęciu widać, że optymistycznie próbowałam połączyć wszystkie 15 kafelków:
Wykorzystałam wzór zaprojektowany przez Destany Wymore - możecie ściągnąć wzór z jej strony na [ Ravelry ] - szukajcie guzika "download" po prawej stronie ekranu. Wzór jest w postaci pisemnej i rysunkowej i jest bardzo łatwy do zapamiętania - już przy drugim kafelku nie musiałam zerkać do ściągi!
Sprytne to połączenie na lewej stronie. Prawa prezentuje się znakomicie. Piękny dywanik!
OdpowiedzUsuń