piątek, 10 marca 2017

Falisty dywan

Dawno nie robiłam ażurowego dywanu, a wzór w fale chodził za mną już od jakiegoś czasu :) W ciągu trzynastu godzin rozłożonych na około 3 dni wydziergałam całkiem spory kawałek:






Samo mocowanie frędzli trwało półtorej godziny:




Dywan mierzy 190x160 cm i teraz trochę żałuję, że do początkowego łańcuszka nabrałam tak dużo oczek. Wolałabym, żeby był krótszy, ale szerszy. Zużyłam 1300 metrów sznurka o grubości 5 mm, korzystałam z aluminiowego szydełka 9 mm.

Wzór jest dosyć prosty i... nudny, wymaga jednak przewracania dywanu z jednej strony na drugą po każdym rzędzie. Dzięki temu dywan nie ma ani prawej strony ani lewej. Wzór zaczerpnęłam z portalu [ MyPicot ], ale pominęłam rządki składające się ze słupków reliefowych. Dzięki temu wzór stał się bardziej ażurowy, a ja nie musiałam męczyć nadgarstka tymi słupkami. Tu znajdziecie:

Teraz mam ochotę na [ ten ] wzór, najlepiej w kilku kolorach na raz :) Ale następny na liście inspiracji będzie pokrowiec na [ wezgłowie ], bo poprzedni mi się już opatrzył. Mam nadzieję, że uda mi się zdecydować na jakiś wzór w ciągu miesiąca tygodnia.


4 komentarze:

  1. coś cudownego, gratuluję talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super jest ten wzór, w dywanie wygląda prześlicznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny!!! Zapraszam do mnie na Candy!
    http://grandmothermartha.blogspot.com/2017/03/zapraszam-na-wiosenne-candy.html
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń