piątek, 24 marca 2017

Nowy pokrowiec na wezgłowie

Rok temu [ uskandynawizowałam ] (uffff, długie słowo...) sypialnię przy sporej pomocy Małżonka. Dorobiliśmy wtedy wezgłowie do łóżka przy pomocy dwóch płyt OSB z Leroya Merlina, taniej kołdry z Jysk i sznurkowego pokrowca zrobionego na drutach. Wcześniej jeszcze Małżonek pomalował ściany, a ja zrobiłam wielokolorową narzutę na łóżko.

Przez rok pokrowiec zdążył mi się już "opatrzeć", dlatego też kilka dni temu przeprułam przód z warkoczy na listki. Gładkiego tyłu wezgłowia nie ruszałam, bo i po co. Wzór listkowy wykorzystałam już wcześniej przy okazji zimowej [ pufy ]. Przypomnę tylko, że pochodzi on japońskiej książki (autor: Hitomi Shida), którą znalazłam na rosyjskim serwerze [ klik ]. Wzór znajdziecie na stronie 132. 






Pokrowiec zużył około 650 metrów sznurka o grubości 5 mm i waży 2.8 kg. W jego poprzedniej warkoczowej inkarnacji prałam go ze dwa razy - bez problemu wchodzi do pralki i nie miota nią jak szatan podczas wirowania ;) Wymiary widocznej części wezgłowia to 140x85 cm, ale przód pokrowca jest mocno dłuższy niż 85 cm, żeby go zakleszczyć pod materacem. 

Korzystałam z drutów 10mm z żyłką. Nabrałam 79 oczek (5*15 oczek motywu + 2*2 oczka po bokach robótki) i przerobiłam około 82 rzędów. Cała praca zajęła mi około 8 godzin.

Bardzo polecam takie przeróbki - to świetna zabawa dla całej rodziny, a i koszt niewielki :)





4 komentarze:

  1. Coś pięknego, jak od razu sypialnia pięknieje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepięknie ci wyszedł. Prezentuje się pięknie

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny, chyba muszę się nauczyć robić na drutach :)

    OdpowiedzUsuń