poniedziałek, 29 maja 2017

Jak zrobić park atrakcji dla dzieci z... 75 km sznurka

Bardzo lubię, gdy przysyłacie mi zdjęcia Waszych dywaników i innych sznurkowych dzieł :) Mam też sporą frajdę, gdy Wasze maile pochodzą z zagranicy i jeszcze większą frajdę, gdy są napisane w języku, który jako tako rozumiem. Ale sprawdzając pocztę w zeszły weekend aż oniemiałam z zachwytu nad pomysłowością i pracowitością pani Anny Klimowej i jej rodziny.

Otóż, wyobraźcie sobie, pani Anna wzięła długi urlop i wraz z dwiema córkami w ciągu trzech tygodni przedziergała... 75 kilometrów sznurka!!!!!!! Dziewczyny połączyły fragmenty w jedną całość, a mąż pani Anny - alpinista z zamiłowania - zamocował to arcydzieło na linach pod sufitem w centrum handlowym w Nowokuźniecku w Rosji. I tak powstał dziecięcy park linowych atrakcji o wdzięcznej nazwie "Ul":





Park zajmuje 60 metrów kwadratowych i, jak już wspomniałam, zużył imponujące 75 kilometrów sznura poliestrowego o grubości 5 mm z rdzeniem. Sznurek bawełniany nie zdałby tu egzaminu - jest za ciężki i bardzo chropowaty, przez co szybko się brudzi.

Kiedyś policzyłam, że 50 metrów sznura przedzierguję najprostszym ściegiem przez co najmniej 20 minut. Matematyka podpowiada, że w takim razie 75 kilometrów zajęłoby mi 500 godzin. Dzieląc to przez 3 osoby x 3 tygodnie otrzymujemy prawie 56 godzin na tydzień na jedną wypoczętą osobę dziergającą w szybkim tempie! A do tego przecież dochodzi jakieś życie osobiste, zakupy, sprzątanie, o jedzeniu i spaniu nie wspomnę... 75 kilometrów sznurka to taka sama odległość jak ze Szczecina do Gryfic, ciut więcej niż z Zakopanego do Nowego Sącza i ciut mniej niż z Bydgoszczy do Gniezna. 

Na rosyjskim portalu W Kontakcie znajdziecie [ fanpejdż ] parku "Ul" i jeszcze więcej zdjęć. Nie trzeba mieć konta na tym portalu, żeby oglądać różne treści, ale już trzeba się zalogować w celu polubienia lub skomentowania. 

A tak wyglądała praca nad parkiem "Ul":







Oto zdolna rodzinka - pani Anna z mężem i córkami:




Park "Ul" można odwiedzić i przetestować od 10:00 do 20:00 w nowokuźnieckim centrum handlowym Majak przy ulicy Kurako 49, na drugim piętrze. Cała rodzina ustaliła, że park będzie interesem jednej z córek. Ponieważ jest to tak innowacyjny projekt, centrum handlowe odstąpiło od pobierania pieniędzy za wynajem przestrzeni pod parkiem - i słusznie, skoro cała zabawa odbywa się nad tą przestrzenią :D Pani Anna pisała, że dzieci są zachwycone parkiem, przynajmniej do czasu gdy zostaną wyciągnięte siłą przez rodziców.

Wyczytałam na [ fanpejdżu Ula ], że do końca maja 30 minut zabawy kosztuje tylko 100 rubli dla osób, które polubią ów fanpejdż. Szkoda tylko, że to tak daleko - nawet gdybym wyruszyła w tej chwili, to nie dojechałabym tam autem do końca maja... Google Maps podpowiada mi, że droga samochodem z Gdańska do Nowokuźniecka ma aż 5208 kilometrów. Gdyby była to długość sznurka, to jej przedzierganie najprostszym ściegiem zajęłoby mi 34720 godzin. Wyszedłby z tego ogromny park atrakcji!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz