wtorek, 12 czerwca 2018

Pasiasty zygzak

Już od długiego czasu czaiłam się na [ ten przepiękny wzór ] znaleziony na portalu MyPicot i w końcu się odważyłam. O ile efekt bardzo mnie zadowala wizualnie, nigdy nie zapomnę do jakiej wściekłości mnie doprowadził! Uwierzcie mi, nie da się zrobić piętnastu słupków podwójnych w jedno oczko, jeżeli sznurek ma 5 mm grubości, a szydełko 9 mm. Nic to, spaliłam mnóstwo kalorii i mam całkiem niezłe muskuły :) 





Dywan mierzy zaledwie około 115x150 cm i początkowo miał być wększy, ale poddałam się z przyczyn fizycznych :P Nie mam pojęcia, ile sznurka zużyłam, bo to miał być tylko taki eksperyment.

Wzór znajdziecie pod tymi linkami:

A jak już dojdziecie do tego fragmentu, to może lepiej róbcie każdy z pięciu płatków w osobne oczko? Ja oszukiwałam i robiłam 5 płatków w 3 oczka.


Dywan bardzo łatwo się odkurza, nie zaczepia się on dookoła ssawki odkurzacza mimo swoich dziur. A dzięki ażurowatości też nie "przyssywa" się za mocno i nie przesuwa podczas odkurzania.

7 komentarzy:

  1. Ależ on cudny!!! Czemu ja nie mam takiego talentu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno masz, wystarczy spróbować :)

      Usuń
  2. Super. :) A tak z ciekawości używasz sznurków bawełnianych różnych firm, czy masz jakąś ulubioną? Dzięki Tobie i zdjęciom wszystkich tych dywanów, które tworzysz odważyłam się porwać na dywan ze sznurka bawełnianego i nawet mi wyszło :) dzięki za inspirację! @Marta spróbuj to nie jest wcale takie trudne jak się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuję sznurki w polimeksie, ale to głównie dlatego, że przywiązuję się do jednego sklepu i potem ciężko jest mi się zmusić do zmiany dostawcy. To niestety działa też w życiu codziennym przy robieniu zakupów spożywczych :P Mam jedną ulubioną sieć marketów i nie smakuje mi nic z innych sieci.

      Usuń
  3. U mnie wygląda to totalnie inaczej :) Szukam jakiejś tańszej alternatywy dla obecnie kupowanego sznurka. Ale chyba ciężko będzie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. A tu mój dywanik :) chciałam prostokątny to i taki sobie zrobiłam. Właściwie mogłabym powiedzieć, że jest dwustronny, bo taki wzór, że z każdej jest inny i mogę obrócić jak ten mi się znudzi. A dodatkowo jeszcze mini masaż dla bosych stóp. Dzięki jeszcze raz za pomysł, bo gdybym tu nie trafiła to pewnie nie pomyślałabym, że można dywan ze sznurka zrobić. https://handmadebyaneta.blogspot.com/2018/06/dywan-ze-sznurka.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj! Blogpost dopiero teraz mnie powiadomił o Twoim komentarzu :(

      Twój dywan jest przepiękny :) Wolę dywany robione na drutach, bo nie są tak sztywne jak szydełkowe i łatwiej je upchnąć w pralce :) Są też milsze dla stóp, takie bardziej puchate. Problem w tym, że robi się je 3 razy wolniej...

      Usuń