Ostatnio znowu googlałam w poszukiwaniu inspiracji i odkryłam istnienie niejakiej Grace Fearon oraz jej serwetek [klik! klik! klik!]. Jak klikniecie na "Patterns", a potem na "Free Patterns", to znajdziecie kilka przepięknych wzorów, które aż proszą się o przerobienie na dywanik :)
![]() |
https://gracefearon.com/free-patterns/ |
Ciężko było mi się zdecydować, ale w końcu wybrałam wzór "Lorelai" [ koniecznie kliiiik!!! ]. Jak już wejdziecie na stronę tego wzoru i przewiniecie trochę w dół, to zobaczycie przepiękny językowo i intuicyjny graficznie opis. Tak powinny wyglądać samouczki dziergania :) Ehhh, gdyby mi się tylko tak chciało...
Pomijając ogromną użytkową wartość takiego opisu, jest to też wspaniała okazja do podszkolenia swojego szydełkowego amerykańskiego! O szydełkowym amerykańskim pisałam już [ tutaj ].
Pożyczyłam pierwsze 21 okrążeń ze wzoru "Lorelai" i dorobiłam do tego ramkę z kilku okrążeń słupków. I tak powstał dywanik o średnicy 115 cm. Takie niby maleństwo, ale pożarło aż 550 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Używałam jak zwykle szydełka 9 mm.
Wzór "Lorelai" mocno różni się od innych serwetkowych wzorów. Zwykle muszę ograniczać liczbę oczek lub powtórzeń danego motywu, bo robótka za bardzo się falbani. Twórczynie serwetek zwykle zakładają, że serwetka będzie namoczona, rozciągnięta i uprasowana, ale z dywanem nie da się tak zrobić. A w tym przypadku wszystko było w sam raz - ten dywan wyszedłby idealnie płaski, nawet gdybym na nim nie siedziała podczas pracy :)
Pominęłam tylko okrążenie 13-te, bo robótka zaczęłaby wyginać się na kształt miski. A w 19-tym okrążeniu pominęłam słupki reliefowe, bo miałam już zmęczone ręce. Po 21-szym okrążeniu dałam już tylko ramkę ze słupków, nigdzie nie musiałam dodawać oczek.
Na pewno zrobię jeszcze niejeden dywanik według wzorów Grace Fearon - jestem po prostu zauroczona!
Komentarze
Prześlij komentarz