Dwa tygodnie temu nie byłam zadowolona z bardzo podobnego dywanu, bo za szybko skończyły mi się 2 kilometry sznurka i nie zdążyłam zrobić fikuśnej ramki. Więc w tym tygodniu zagęściłam kwiatek, coby szybciej przejść do ramki. I wiecie co?! ZNOWU ZABRAKŁO MI SZNURKA ;(
Popełniłam takie cóś:
Miałam jeszcze nadzieję na dorobienie płatków na szczytach tych łuków ramkowych, ale po zamknięciu łuków wystarczyło mi sznurka już tylko na półtora okrążenia. Gdybym w środku dywanu zrobiła mniejsze płatki i gdyby zrezygnowała z tych szyszeczek o pięciu narzutach, to pewnie miałabym dość sznurka na przeprowadzenie mojego niecnego planu. Nic to, mam już dość tego wzoru i kolejnych poprawin nie będzie :P No chyba, że będzie mi się bardzo nudzić...
Dywan mierzy 160 cm średnicy i zajął mi rekordowe półtora dnia pracy, a do przedziergania miałam jakieś 2 km sznurka o grubości 3 mm przy pomocy szydełka 5 mm. Dziergało mi się sprawnie i szybko, gdyż cały wzór miałam w głowie i nie musiałam się nad niczym zastanawiać :)
Żeby nie było widać tego brzydkiego szwu na łączeniu okrążeń, zrobiłam ten dywan spiralnie. Czyli jest to jedno długie okrążenie:
Zagęściłam płatki w środku - jest ich 12 (poprzednio było 6) - przez co odległości między płatkami się zmniejszyły i szybciej domknęłam szczyty płatków:
Potem zrobiłam jeszcze węższe 3-słupkowe płatki pomiędzy i wyprowadziłam z nich łuki fikuśnej ramki:
Na szczytach łuków też miały być takie 3-słupkowe płatki, ale znowu zabrakło mi sznurka.
Oczywiście mam dla Was schemat :)
Te szyszeczki o pięciu narzutach sfilmowałam już dwa tygodni temu przy okazji [ pierwowzoru ] tego dywanu:
Jeżeli nie lubicie tych szyszeczek albo szkoda Wam na nie sznurka, to możecie zrobić całkiem płaskie płatki:
Żeby spiralny dywan nie zakończył się brzydkim uskokiem, zmniejszyłam wysokość ściegu, gdy już przeczuwałam nadchodzący koniec sznurka. Od słupków przeszłam do półsłupków nawijanych przez dwie odległości między łukami. Potem dałam zwykłe półsłupki przez kolejne dwie odległości między łukami. Na końcu jechałam już oczkami ścisłymi w tylną pętelkę aż do wykończenia sznurka.
I to tyle :) Bardzo wykończył mnie ten wzór i czuję taki trochę niedosyt, że znowu nie udało mi się zrobić fikuśnej ramki tak jakbym chciała. Nic to, czas przejść do innych wzorów!
Komentarze
Prześlij komentarz