sobota, 15 listopada 2014

Będzie się działo :)

Na początku tego roku umiałam zrobić na szydełku łańcuszek, półsłupki i słupki, nie do końca zresztą znając ich nazwy. Potem, w zasadzie znienacka, przedziergałam kilkadziesiąt kilometrów sznurka ucząc się nowych wzorów. Jako że doświadczeniem warto się dzielić, zrobiłam w tym tygodniu przaśno-jarmarczny "dywan adwentowy" wykorzystujący najfajniejsze (moim zdaniem) wzory i techniki, jakich nauczyłam się przez ostatnie miesiące.



Dywan mierzy 135 cm średnicy, ma 31 okrążeń i zużył 850 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Użyłam szydełka o grubości 10 mm i cała praca zajęła mi jakieś 10 godzin.

Przez pierwsze 24 dni grudnia będę udostępniać schemat tego dywanu po kawałku - jedno lub więcej okrążeń dywanu dziennie - wraz ze zdjęciami i filmikami pokazującymi co trudniejsze fragmenty. To będzie taki kalendarz adwentowy dla dziewiarek i kokoszek domowych :)

Jeżeli więc chcecie się wyciszyć przez jakieś pół godziny dziennie, wydziergać własnoręcznie dywan, zdobyć uznanie domowników i napawać się sukcesem, zapraszam do wspólnej zabawy! Aha, od razu uprzedzam, że wyciszenie nie obejmuje okrążeń nr 24 i 29 - oj, będą zakwasy...

Co będzie potrzebne:
  • 850 metrów sznurka bawełnianego (dla bezpieczeństwa lepiej kupić 900 metrów) o grubości 5 mm i szydełko o grubości 10 mm,
  • ewentualnie: około 700 metrów sznurka bawełnianego o grubości 3 mm i szydełko o grubości 6 mm (generalnie, dla grubych sznurków dobrze jest użyć szydełka dwa razy grubszego),
  • jeszcze ewentualniej, może to być Zpagetti (ale nie wiem w jakiej ilości - myślę, że ciut mniej niż przy użyciu sznurka 5 mm) - również do niego polecam szydełko o grubości 10 mm,
  • a już najewentualniej, jeżeli w ogóle nie marzycie o własnoręcznie zrobionym dywanie, możecie wziąć kordonek i zrobić serwetkę - ale nie mam pojęcia ile tego kordonka ani jakiego szydełka użyć, bo serwetki to zupełnie nie moja bajka!
  • igła i nitka do zespajania kawałków sznurka ze sobą.
  • trochę miejsca na podłodze - przynajmniej od okrążenia 15, bo przedtem można się wygodnie rozsiąść w fotelu.

Co na pewno nie będzie potrzebne:
  • sznurek bistorowy, poliestrowy i jakikolwiek inny elastyczny - takie sznurki mają tendencję do ściągania się wokół dziurek i przez to nie nadają się do robienia np. wzorów ażurowych.
  • sznurek wędliniarski - fajnie się go dzierga i jest niedrogi, ale nie wiem czy zniósłby kilkukrotne pranie w wysokiej temperaturze. W końcu sznurki wędliniarskie są raczej projektowane z myślą o jednorazowym użytku ;)
  • małe i ciekawskie zwierzątka domowe - mogą sobie zrobić krzywdę wśród kłębów sznurka. Na czas dziergania lepiej jest zamknąć przed nimi drzwi.

Dywan nie musi być jednokolorowy! Jeżeli chcecie zamówić kilka kolorów sznurka, pamiętajcie o tym aby:
  • zamówić ciut więcej, niż wymaga tego dywan - nie chcecie, aby dany kolor skończył się w połowie okrążenia.
  • wszystkie kolory sznurka pochodziły od tego samego producenta - różni producenci sznurka stosują różne sploty i to przekłada się na różną rozciągliwość/kurczliwość, co pewnie wyjdzie po pierwszym upraniu.
  • wszystkie kolory były tej samej grubości.

Gdzie można kupić sznurek - pisałam już tu. Można oczywiście kupić gdzie indziej, ale ja nie próbowałam i nie znam innych miejsc.

Ruszamy 1. grudnia!!!

 

9 komentarzy:

  1. No rewelacja! Kilka dni temu dostałam właśnie próbki sznurków, więc w sam raz zdążę zamówić przed robotą. Staję więc w szranki i postaram się dziergać na bieżąco.
    Wiesz, jakbyś dodała do bloga funkcję "obserwuj przez e-mail" byłabym wdzięczna.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dodałam :) Ale jeszcze nie wiem, czy działa - mam nadzieję, że nic nie popsułam!

      Usuń
    2. No więc się zapisałam. Ma to działać po każdym nowym poście, czekam więc i Ci napiszę o efektach.

      Usuń
  2. Jaki sznurek poleciłabyś do dywaniku łazienkowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bawełniany 5 lub 3 mm albo Zpagetti - miły w dotyku dla stóp i będzie go można łatwo uprac w pralce od czasu do czasu. Sznurki poliestrowe poniszczyłyby się w pralce a dywan z nich zrobiony byłby zbyt lekki i nie leżałby na miejscu, byle przeciąg mógłby go przemieścić.

      Usuń
    2. Dzięki. W takim razie podejmuje dywanowe wyzwanie ;)

      Usuń
    3. Tak sobie teraz myślę, że łazienki są zwykle małe. Lepszy będzie cieńszy sznurek.

      Usuń
  3. czy sznurek poliestrowy nie nadaje się wogóle? zobowiazałam się wydziergać charytatywnie dywan do przedszkola, ma mieć wymiary 3x4 metry,będzie robiony samymi półsłupkami, na sznurek będą się składać rodzice - 23 osoby - taki oddział i zależy mi żeby sznurek wyszedł najtaniej, ale też żeby tendywan troche pożył. Warto się skusić na tańszą wersję? czy poliestrowy kategorycznie odpada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kategorycznie odpada :(

      1. Sznurek poliestrowy jest bardzo lekki i byle przeciąg miotałby dywanem.
      2. Na dodatek łatwo się zaciąga np. o paznokieć, czy o wystające części przedszkolnych zabawek.
      3. Bardzo się elektryzuje i przez to szybciej przyciąga brud/kurz.

      Taki dywan byłby kompletnie zniszczony już po pierwszym dniu wśród rozbrykanych przedszkolaków :(

      Usuń