poniedziałek, 16 marca 2015

Robimy wiosnę!

Jak być może już wiecie, napaćkałam kiedyś na przedpokoju drzewo, które postanowiłam przyozdabiać różnymi małymi dziergadełkami w zależności od pory roku. Była już jesień i zima:


a teraz nareszcie nadszedł czas na wiosnę. Nie chciałam popełniać kolejnych ozdóbek szydełkowych, no bo ileż można... Na frywolitki nie mam za bardzo czasu (dlatego na poniższym zdjęciu jest ich tylko 7 - to te maciupkie kropki), stanęło więc na ozdobach papierowych i tanich plastikowych jajkach ze sklepu z owadem w kropki:


Kwiatostany wykonane są techniką "origami kusudama", czyli takim origami, które dopuszcza użycie kleju. Nauczyłam się robić takie kwiaty na warsztatach "Drugie życie książki", które odbyły się w Bibliotece pod Żółwiem (polecam!!!) na ul. Św. Ducha w Gdańsku kilka tygodni temu.

Aby zrobić jeden taki kwiatostan, potrzeba:
  • 30 kwadratowych karteczek (moje miały rozmiar 9.5 x 9.5 cm),
  • klej Wikol w tubce i mały pędzelek,
  • kilkanaście klamerek,
  • igłę z nitką (do zrobienia zawieszki),
  • dużo cierpliwości,
  • papierowe ręczniki do wycierania się z kleju na bieżąco (tak, będziecie cali upaprani klejem, nie ma sensu z tym walczyć :D)
Cały kwiatostan składa się z 6 pojedynczych kwiatków, zaś jeden kwiatek z pięciu karteczek złożonych w taki sposób:


Powyższy schemat zaczerpnęłam z przewspaniałego bloga Fold You So, szkoda tylko, że prowadzonego po szwedzku. Warto tam poklikać w wolnej chwili i zaczerpnąć kilka inspiracji - naprawdę, robią cudeńka z papieru!


Gdy już złożymy te 30 karteczek, należy je odpowiednio posklejać. Każdy płatek sklejamy w środku wąskim paseczkiem kleju i albo trzymamy przez kilkanaście sekund palcami, albo idziemy na łatwiznę i dociskamy klamerkami.




Następnie każde pięć płatków sklejamy ze sobą wzdłuż dopiero co sklejonej krawędzi - smarujemy cztery płatki (piątego nie! będzie na wierzchu, nie ma się na razie kleić), kładziemy jeden na drugim i dociskamy klamerkami.


Po minucie, a lepiej po dwóch, możemy już zdjąć klamerki i skleić pierwszy płatek z piątym:




Gdy mamy już gotowe 6 kwiatków, pięć z nich skleimy w coś na kształt świecznika, w który następnie włożymy szósty kwiatek. Te pięć kwiatków sklejamy w taki sposób, aby były parami połączone za dwa płatki. Patrząc od góry, nie ma być widać niesklejonych płatków. Patrząc od dołu, jeden płatek każdego kwiatka będzie wolny.








Aby zamocować ostatni kwiatek, najpierw wkładamy go w zagłębienie stworzone przez pozostałe kwiaty. Szósty kwiat ma dotykać każdym płatkiem miejsca, w którym sklejone są dwa płatki sąsiadujących kwiatów - miejsca te zaznaczyłam kropkami na poniższym zdjęciu. Najpierw wkładamy tam kwiat bez użycia kleju, dopiero gdy go dobrze "usadowimy", podważamy jego płatki i mażemy je klejem. Nawet bez kleju siedziałby na swoim miejscu :)


Kwiatostan jest już gotowy :) Trzeba mu tylko jeszcze zrobić zawieszkę z tyłu, przekłuwając końcówki płatków igłą z nitką, powiesić na ścianie i napawać się widokiem własnoręcznie zrobionej wiosny.




I to wszystko! Pamiętajcie, wiosna nie nadejdzie, dopóki wszyscy nie zrobią co najmniej jednego kwiatostanu!!!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz