sobota, 28 marca 2015

Uwaga, uwaga!

No więc jak już się chwaliłam tydzień temu, moja działalność dywanowa rozwija się niczym motek sznurka bawełnianego :) Od poniedziałku niektóre z moich wyrobów będzie można pooglądać, dotknąć, powąchać (posmakowanie raczej odpada) i zamówić (a po około tygodniu odebrać) w sklepie mi.mo w Baninie. Dlaczego aż tam? Ano żeby wszystkie Trójmieszczki i mieszkanki okolicznych miejscowości miały równie blisko. Lub równie daleko - sprawiedliwość musi być! Na razie kilka moich prac będzie tam polegiwało lub wisiało, a za jakiś czas, gdy okaże się które z nich najbardziej lubicie, zaopatrzę sklep w większą liczbę wybranych dywanów. W sklepie leży katalog moich prac, który możecie także pobrać z mojego bloga - znajdziecie go w menu po prawej stronie.


Sklep mi.mo znajduje się w Baninie na ulicy Lotniczej 62, w budynku delikatesów Max&Xavier, parę minut spacerkiem za Biedronką - trzeba wejść po schodach na I piętro. Do Banina można dojechać obwodnicą, ale wystarczy też wsiąść w autobus 126 we Wrzeszczu i po 30 minutach już się jest na miejscu. Od września będzie tam można dojechać nawet Koleją Metropolitalną :)


A tak to wygląda od strony ulicy:


Z biegiem czasu będą tam organizowane spotkania z różnymi twórcami rękodzieła sprzedawanego w sklepie, więc będziecie mogli zobaczyć jak dziergam dywan na żywo, podreptać po nim po uprzednim zdjęciu obuwia a nawet na nim posiedzieć. Dam znać kiedy, co i jak :)



Poza dywanami możecie tam również kupić piękne lampy zrobione z masy papierowej. Są impregnowane i nie trzeba się martwić, że zapalą się od żarówki:


No i przede wszystkim: dobre gatunkowo i nietuzinkowe ubrania marki Boden, a w najbliższym czasie także Dutti, Cos, Benetton, Gap oraz Next. Wzornictwem i kolorystyką nawiązują do lat 50-70, są w różnych rozmiarach, niektóre pasują nawet na mnie! A musicie wiedzieć, że to wielka sztuka być np. sukienką i pasować na mnie :D




Także ten tego, zapraszam do sklepu mi.mo :)
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz