poniedziałek, 16 stycznia 2017

W poszukiwaniu szarości

Wiem, wiem, znowu mi napiszecie w komentarzach pod tym postem i na facebooku, że po co pruć takie dzieło, że Wy byście nie mogły, itd. No więc powtarzam po raz wtóry, że sznurek nie lubi leżeć bezczynnie i cieszy się, gdy się go ponownie wykorzystuje :P A poza tym, wymyśliłam sobie nowy dywan-mandalę i desperacko potrzebuję tego szarego sznurka, który był na samym środku [ poprzedniej mandali ].


Żeby się dobrać do szarości, przerobiłam zewnętrze mandali na [ dwa koła ] o średnicach 130 cm i 100 cm. Myślałam początkowo o jednym kole, ale kolory jesienne jakoś mi się gryzą z fioletem. Robota zajęła mi ze dwa dni, używałam tradycyjnie szydełka 9 mm. Dywany zawierają sznurek bawełniany, bistorowy, poliestrowy oraz "włóczkę" Zpaghetti.



Zapomniałam już, jak bardzo uwielbiam robić gładki dywan kolisty, nie wymaga on ode mnie żadnego umysłowego wysiłku i bardzo mnie wycisza :) Mam ochotę zrobić jeszcze kilka takich kółek!


2 komentarze:

  1. Świetne, ja nawet takiego zwykłego nie potrafię zrobić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jest samouczek: http://magiccarpetstudio.blogspot.com/2015/03/jak-zrobic-koo-nie-wielokat.html
      To nic trudnego, pod warunkiem, że się ma tonę cierpliwości i odrobinę czasu :) Na pewno Ci się uda!!!!!!

      Usuń