Letnia pogoda nastroiła mnie do wydziergania kolejnego dywanika na balkon - wybrałam wzór [ Tesla ] autorstwa Viktorii Gul. Jest on dostępny za darmo na portalu Ravelry, po prawej stronie ekranu możecie kliknąć na "download" i wybrać, czy chcecie opis po angielsku, czy po rosyjsku.
Dywanik mierzy 90 cm średnicy i pożarł jakieś 400 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Dziergałam go przez dwie i pół godziny szydełkiem 9 mm.
Nie wykorzystałam wszystkich okrążeń [ oryginalnego wzoru ]. Po piętnastym okrążeniu dorobiłam jeszcze trochę szyszeczek, a następnie ramkę ze słupków. Dywan wyszedł bardzo zwarty i mięsisty!
Korzystając z pandemii wyszyłam haftem krzyżykowym mapę świata o wymiarach 48x30 cm, po czym zauważyłam, że w sklepach nie ma ramek o takich wymiarach. Musiałam więc kupić dużo większą/wyższą ramkę w Jysk. Na razie nie mam koncepcji, gdzie umieścić to dzieło, chwilowo więc spoczywa na stryszku.
Ta praca zajęła mi około 12 tygodni, wyszywałam zwykłymi nićmi do szycia maszynowego na kanwie Aida 18 (czyli 18 pikseli na jeden cal). Robiłam zdjęcie co tydzień, coby uwiecznić postęp:
Schemat opracowałam przy pomocy zwykłego Painta oraz map z Wikipedii. Korzystajcie do woli :)
Na morzach nie ma zaznaczonej mozaiki, bo dostałabym oczopląsu. Mozaikę wyszyłam tak na oko i chyba nawet się nie pomyliłam nigdzie! Nie zaznaczałam też podziałki co 10 pikseli w pliku - dopiero po wydrukowaniu narysowałam ją długopisem od linijki.
Musicie wiedzieć, że mam straszną słabość do wyszywania map, o czym pisałam już [ tutaj ].
A z poniższej rzeczy nie jestem do końca zadowolona, bo wyszło toto mocno pogniecione :| Pojęcia nie mam dlaczego, przecież siedziałam na tym moim własnym ciężkim kuprem podczas dziergania. No przecież nie schudłam! W każdym razie, w zeszłym tygodniu niechcący popełniłam [ to dzieło ] (miało wyjść coś zupełnie innego, ale nie chciało...), więc teraz dorobiłam mniejszą wersję na przedpokój:
Dywanik mierzy 90 cm średnicy i pożarł jakieś 400 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Dziergałam go przez dwie i pół godziny szydełkiem 9 mm.
Nie wykorzystałam wszystkich okrążeń [ oryginalnego wzoru ]. Po piętnastym okrążeniu dorobiłam jeszcze trochę szyszeczek, a następnie ramkę ze słupków. Dywan wyszedł bardzo zwarty i mięsisty!
Korzystając z pandemii wyszyłam haftem krzyżykowym mapę świata o wymiarach 48x30 cm, po czym zauważyłam, że w sklepach nie ma ramek o takich wymiarach. Musiałam więc kupić dużo większą/wyższą ramkę w Jysk. Na razie nie mam koncepcji, gdzie umieścić to dzieło, chwilowo więc spoczywa na stryszku.
Łeb niedźwiedzia pochodzi z [ tego ] dywanu.
Ta praca zajęła mi około 12 tygodni, wyszywałam zwykłymi nićmi do szycia maszynowego na kanwie Aida 18 (czyli 18 pikseli na jeden cal). Robiłam zdjęcie co tydzień, coby uwiecznić postęp:

Schemat opracowałam przy pomocy zwykłego Painta oraz map z Wikipedii. Korzystajcie do woli :)

Na morzach nie ma zaznaczonej mozaiki, bo dostałabym oczopląsu. Mozaikę wyszyłam tak na oko i chyba nawet się nie pomyliłam nigdzie! Nie zaznaczałam też podziałki co 10 pikseli w pliku - dopiero po wydrukowaniu narysowałam ją długopisem od linijki.
Musicie wiedzieć, że mam straszną słabość do wyszywania map, o czym pisałam już [ tutaj ].
A z poniższej rzeczy nie jestem do końca zadowolona, bo wyszło toto mocno pogniecione :| Pojęcia nie mam dlaczego, przecież siedziałam na tym moim własnym ciężkim kuprem podczas dziergania. No przecież nie schudłam! W każdym razie, w zeszłym tygodniu niechcący popełniłam [ to dzieło ] (miało wyjść coś zupełnie innego, ale nie chciało...), więc teraz dorobiłam mniejszą wersję na przedpokój:
Maleństwo mierzy zaledwie 100 cm średnicy, pochłonęło jakieś 650 m sznurka bawełnianego o grubości 5 mm i dziergałam je przez dwie i pół godziny szydełkiem 9 mm.
Mam dla Was schemat:

Te takie kulki z ogonkiem to szyszeczki, które zekranizowałam już dawno temu:
Za tydzień jeszcze podłubię w tych siedmiolistkowych wzorach, ale może już bez kuleczek?
Komentarze
Prześlij komentarz