czwartek, 22 maja 2014

Dzień Matki

Dzisiejszy wpis będzie mocno niedywanowy, gdyż nowe sznurki zamówiłam dopiero dziś rano.

Z okazji nadchodzącego Dnia Matki jedna z naszych (tzn. mojej i Męża) mam dostanie frywolitkową serwetkę i zakładkę do książki. Zakładkę wykonałam według projektu Jana Stawasza z książki "Tatting Theory and Patterns".


Druga mama dostanie torebkę, która chyba nie do końca mi nie wyszła: jest za ciężka, chyba za duża i nie chce się dać uprasować, ma kształt opony samochodowej :D Mocowanie rączek sprawiało, że klęłam szpetnie. Torba ewidentnie nadaje się bardziej na plażę lub na duże zakupy. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło:
a) dosyć ciężko będzie ją wyrwać i z nią uciec,
b) można nią skutecznie zdzielić i obezwładnić na całe tygodnie jakiegoś chuligana.


Myślałam, że na torebkę wystarczy mi jeden motek Zpagetti, ale nic z tych rzeczy! Musiałam spruć kawałek koszyka wykonanego ze sznurka 5mm i zrobić torebkę dwukolorową. Resztki koszyka dało się odratować i zrobić z nich mniejszy koszyk:


Nigdy więcej torebek! To zupełnie nie moja bajka!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz