Przejdź do głównej zawartości

Posty

Takie tam jesienne pitu-pitu

W tym tygodniu siedziałam prawie bez przerwy przy komputerze i pracowałam nad dywanowym odliczaniem do zimy, które pojawi się na blogu już w tę niedzielę :) W międzyczasie robiłam na drutach kolejną niebieską serwetę do mojej niebieskiej [ kuchni ] . Ale to trochę za mało na wpis blogowy, dorzucam więc jeszcze kilka drobiazgów, które wyszyłam w tym roku, ale które jakoś zapomniałam wrzucić na bloga :P  No więc w tym tygodniu skończyłam robić serwetę, której wzór znalazłam w czasopiśmie "Kunststricken 1671". Podejrzewam, że wzór jest autorstwa Herberta Nieblinga, którego jestem zagorzałą fanką. Serweta jest szesnastokątem o promieniu około 50 cm i zużyła jakieś 300 gramów (czyli około 750 metrów) kordonka "Camilla". Całość wydziergałam na drutach 3 mm - na początku użyłam pięć dwuszpiczastych drutów, a potem przesiadłam się na druty z żyłką. Po skończeniu pracy uprałam serwetę i przyszpiliłam ją do kanapy na stryszku. Było tam tak ciepło, że nawet nie musiałam j...

Chyba prawie na pewno ostatni kwiatowy dywan

Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować ostatni już (w tym roku) kwiatowy dywan - tym razem ze zwykłym płaskim środkiem bez żadnych fikuśnych ściegów. Używałam tylko słupków, oczek łańcuszka, a w ostatnim okrążeniu także półsłupków w tylną pętelkę. Oto efekt: Dywan mierzy 120 cm średnicy i pożarł około 600-700 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Użyłam jak zwykle szydełko 9 mm. Narysowałam dla Was schemat :) Przez ostatnie dni w Trójmieście w ogóle nie było słońca, więc zdjęcia wyszły bardzo ciemne i nieostre. Próbowałam je trochę podrasować w programie graficznym, ale szału nie ma :P W oczekiwaniu na słońce zabrałam się w końcu za pokrowiec na taboret do kuchni. Skorzystałam ze wzoru na rozetę na blogu [ Lilla Björn Crochet ] . Nie mam pojęcia, ile włóczki zużyłam, ale nie były to jakieś duże ilości. W każdym razie grubość włóczki pasowała do szydełka 3 mm. Taboret zaś ma średnicę 30 cm. Technika wykonania tego pokrowca to nie jest to samo overlay cro...

Kolejny kwiatowy dywan na stryszek

Pod koniec listopada skusiłam się na kwiatowy dywan [klik! klik! klik!] ale najwidoczniej mi to nie wystarczyło, więc w tym tygodniu wydziergałam drugi do kompletu: Dywan mierzy 170 cm średnicy i pożarł około 1200-1300 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Użyłam szydełka 9 mm. Na środku zrobiłam delikatny wzór z szyszeczek okolony ukośnym wałkiem: Resztę wzoru zgapiłam z poprzedniego dywanu i musiałam bardzo pilnować, żeby środek dywanu pasował prawie że co do centymetra: Mam dla Was schemat, ale tego wałka nie da się ładnie narysować, bo jest trójwymiarowy :( Próbowałam coś tam niezgrabnie nabazgrać kredką, ale nie do końca mi wyszło. Jak się robi taki wałek? Najpierw trzeba zrobić dwa okrążenia nie-wałkowe, na których będzie się on opierał: Okrążenie 5. Powtarzamy dookoła: {słupek pojedynczy, oczko łańcuszka} . Okrążenie 6. Powtarzamy dookoła: {półsłupek w oczko łańcuszka, 3 oczka łańcuszka} . I to jeszcze dało się jakoś na...

Szydełkowe odliczanie do zimy

Nadszedł czas, żeby obwieścić wspólne grudniowe dzierganie. Od pierwszego grudnia przez trzy tygodnie będę udostępniać po kawałeczku instrukcje wykonania tego oto dywanu, przy czym instrukcje będą miały postać słowną, rysunkową, zdjęciową i czasem też filmową: Celem takiej akcji jest wyznaczenie sobie codziennie około pół godziny czasu, żeby wśród przedświątecznej krzątaniny wyciszyć się i odpocząć nad robótką. Potem można komuś podarować tę robótkę w prezencie albo zatrzymać arcydzieło dla siebie. No i obowiązkowo trzeba mi wysłać zdjęcie swojej pracy, ja je potem wystawię na facebooku i będzie można już zbierać ochy, achy i inne lubiki :) Mój dywan mierzy 130 cm średnicy i zużyłam prawie 1 kilometr sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Korzystałam z szydełka 9 mm. Dywan ma aż 34 okrążenia, ale niektóre są szybkie i łatwe ;) Sam dywan zrobiłam już  [ w czerwcu ] i zebrał wtedy sporo lubików na blogu i na facebooku, mam więc nadzieję, że Wam się spodoba :)...

Kwiatowy dywan na stryszek

W zeszłym tygodniu byłam bardzo pracowita - wydziergałam dosyć spory dywan, wydziergałam nowy wierzch do starej pufy i z rozpędu wysprzątałam całe mieszkanie włącznie z wyrzucaniem niepotrzebnych przedmiotów :) Co do dywanu, to przerobiłam [ stary wzór ] z zeszłego roku. Pominęłam otworki wewnątrz liści i pozmieniałam środek. Wyszło mi takie cóś o średnicy 170 cm: Zjadło to to jakieś 1100-1200 metrów sznurka bawełnianego o średnicy 5 mm i pochłonęło zbyt wiele godzin pracy, bo jednocześnie rysowałam na bieżąco wzór. Używałam jak zwykle aluminiowego szydełka o średnicy 9 mm.  We wzorze występują dosyć łatwe ściegi i chyba jedynym egzotycznym ściegiem jest "szyszeczka", którą wałkuję na blogu od tak dawna, że chyba wszyscy się już z nią zapoznali ;) A jeżeli nie wiecie co to takiego, to tu macie filmik nakręcony przy okazji innego dywanu: A oto wzór i opis ściegów: Drugim dziełem zeszłego tygodnia był nowy wierzch do starej pufy [ klik!...

Czterogodzinne dywaniki na przedpokój

W tym tygodniu naszła mnie chęć na popełnienie małego dywanika na przedpokój. I przy okazji odkryłam, że chyba się starzeję i mam już sklerozę :D Wypatrzyłam sobie prześliczny kwiatowy wzór w internecie [ klik! klik! klik! ] i tak jakoś po godzinie dziergania zaczęło mi się wydawać, że kiedyś już go przerabiałam. Krótkie śledztwo wykazało, że bawiłam się tym wzorem 4 miesiące wcześniej [ klik! klik! klik! ] :D Ale nic to, wyszło mi takie coś: Dywan mierzy 110x90 cm i zużył 500 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Cała praca zajęła mi jakieś 4 godziny, używałam szydełka 9 mm.  Żeby jednak zrobić coś nowego, postanowiłam poimprowizować z szarym sznurkiem. Wyszedł mi okrągły dywanik o średnicy 110 cm, który zużył jakieś 350-400 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Także przy tej robótce używałam szydełka 9 mm i cała praca zajęła mi 4 godziny.  Wzór jest bardzo prosty: zaczynamy od 16 słupków w magiczną pętlę. Następnie: w parzyst...

Łatwy kwadratowy filetowy dywan

Przez ostatnie dwa tygodnie nie wydziergałam ani kawałeczka dywanu, więc przedwczoraj siadłam i machnęłam takie cóś: Dywan mierzy 155x160 cm (jak na kwadrat przystało :P) i zużył 1200 metrów sznurka bawełnianego o grubości 5 mm. Użyłam jak zwykle aluminiowego szydełka 9 mm. Cała praca zajęła mi około 7 godzin, nie licząc około 30 minut poświęconych na zamocowanie frędzli. Wzór jest bardzo prosty: Opiera się on na 94 oczkach łańcuszka, z czego po 2 boczne oczka (czyi łącznie 4, bo mamy 2 boki) traktujemy jako ramkę. Pierwszą dziurkę filetową robimy na 47-mym i 48-mym słupku z 94 słupków, a potem dziurki się rozchodzą na boki. Kolejny romb zaczyna się, gdy minie 5 rządków słupków od ostatniej środkowej dziurki filetowej.  Po zrobieniu głównej części dywanu robimy ramkę:   2 okrążenia słupków - na rogu po 5 słupków w oczko, po bokach dajemy po 2 słupki w jeden pionowy słupek,  1 okrążenie półsłupków nawijanych w tylną pętelkę (na ...

Wyszywany tryptyk kartograficzny

Przez ostatnie dwa miesiące siedziałam i śledziłam tysiące małych pikselków, aż wreszcie wczoraj wieczorem skończyłam wyszywać takie oto cudo: Każda z map mieści się w ramce o wymiarach 32x23 cm i została wyszyta na zielonej kanwie Aida 18 (czyli 18 kwadracików na 1 cal) zwykłymi nićmi do szycia na maszynie oraz nićmi brokatowymi. Wszystkie wzory opracowałam sama przy pomocy komputera i oczywiście Wam je udostępnię, żebyście mieli przy czym dłubać w długie jesienne wieczory :)  Wyszycie jednej mapy zajęłoby mi półtora tygodnia gdybym siedziała nad robótką po 8 godzin dziennie. Ale oczywiście tak się nie da, więc cała praca pochłonęła mi łącznie jakieś 2 miesiące i teraz wisi dumnie na boku szafy na przedpokoju. Opracowanie schematu (kontury + mozaika) na komputerze to 3 godziny pracy na jedną mapę. Zaczęłam od mapy Europy. Najpierw obszyłam dookoła kanwę, żeby zobaczyć ile pikseli mieści się ładnie w ramce i wyszło mi, że jest to 197x135 pikseli...